Klub Hybrydy Warszawa

Informacje o obiekcie

Kto pierwszy wpadł na pomysł utworzenia klubu studenckiego, dziś nie wiadomo. Choć idea wydaje się dość pospolita trzeba pamiętać, że wówczas była to u nas forma całkowicie nowa i nieznana. Podchodzono do niej z dużą nieufnością i rezerwą. Władze miejskie bynajmniej nie były skore iść na rękę postrzeleńcom, którzy chcieli stworzyć coś, czego dotychczas nie było, a co zapowiadało komplikacje i wydatki.

Dwaj działacze ruchu akademickiego, Andrzej Pniewski i Józef Waczków, zaczęli szczegółowo opracowywać koncepcję klubu, któremu przydzielono budynek przy ul. Mokotowskiej 48. Warto wspomnieć, że w tym budynku mieszkał niegdyś i tworzył Józef Ignacy Kraszewski. Studenci chcieli w jakiś sposób ten fakt podkreślić. Jak wieść głosi, Pniewski wyszperał gdzieś mało znaną powieść Kraszewskiego zatytułowaną "Hybryda" i dała ona nazwę powstałemu klubowi.

Oficjalne otwarcie klubu miało miejsce 1 lutego 1957 r. Odbył się wtedy koncert jazzowy. Od maja rozpoczął działalność Hot-Club Hybrydy, z którego wyszli m.in. Nahorny, Sadowski, Trzaskowski, Krotochwil, Matuszkiewicz, Urbaniak, Stańko, Makowicz.

Utrzymanie starej zabytkowej kamienicy było kosztowne. Postanowiono, że klub będzie na siebie zarabiał nie tylko biletami wstępu na imprezy - otworzono 4 bufety. Odbywały się "tańce", na których grał "żywy" zespół, były dwie szafy grające z najnowszymi przebojami. Życie klubu toczyło się na trzech kondygnacjach: dwie sale na górze, sześć na dole i dwie w piwnicy. Rzadkością jak na owe czasy była sala bilardowa. Działał DKF, wyświetlając często systemem maratonu kilka filmów jednego dnia czy jednej nocy. W obszernym budynku spotykali się muzycy, plastycy, filmowcy, literaci, aktorzy.

Hot-Club Hybrydy był głównym organizatorem pierwszego międzynarodowego festiwalu jazzowego "Jazz 58" (nazwa Jazz Jamboree przylgnęła do niego później), który odbył się w Warszawie przy ul. E. Plater w dawnej siedzibie klubu "Stodoła".

W 1960 r. przyjechał z Torunia Jerzy Koperski (Jerzy Leszin) - działacz obdarzony niespożytą energią i od urodzenia manager poetycki. Objął kierownictwo nowo powstałej Rady Programowo Artystycznej. Klub stawał się miejscem stałych spotkań i dyskusji literackich. Poetów tu skupionych łączyło wspólne odczuwanie poezji, wspólne widzenie spraw świata. Wkrótce ukonstytuowali się jako "Orientacja Poetycka Hybryd", czyli "Pokolenie 1960".

Z Hybrydami współpracowali m.in. Jerzyna, Gąsiorowski, Stachura, Żernicki, Zaniewski, Markiewicz, Borowicz, Górzański, Sadowska. W 1963 r. poeci "Orientacji" wydali trzy numery miesięcznika "Widzenia" po czym nastąpił rozpad środowiska. Dopiero w 1966 r. powołano "Forum Poetów Hybryd", co znowu uczyniło z klubu centrum poetów stolicy. Wydawano tomiki debiutów oraz pisma "Orientacja" i "Nowe Widzenia".

Hybrydy objęły patronat kulturalny nad województwami olsztyńskim i koszalińskim. Obsługiwały wieczory poezji, prelekcje, odczyty, recitale.

Już w 1960r. ogłoszono komunikat o powstającym Społecznym (Wielkim) Teatrze Poezji i Dramatu. Pod kierownictwem Debnela i Pietrzaka, powstała Eskadra Poezji Rewolucyjnej, która dwa lata później przyjęła imię Władysława Broniewskiego - przyjaciela Hybryd. Pojawiało się również wiele osób zainteresowanych kabaretem literackim. Pietrzak od dawna związany był z klubem, Wojciech Młynarski student polonistyki od dawna grywał tu w karty. Bywali Johwed i Borowicz. Z nich wyłonił się skład I Rady Artystycznej Studenckiego Teatru Hybrydy. W 5-lecie istnienia klubu zaowocowało to premierą kabaretową "Kąpiel w Rubikonie" oraz dramatyczną "Proces o cień osła". W sumie w latach 1962-67 dano 18 premier. Wystawiano m.in. utwory Krasińskiego, Krzysztonia, Obojewskiego. Kabaret również funkcjonował bez zakłóceń. Cenzura działała tu łagodniej niż gdziekolwiek indziej, mając na uwadze ograniczony zasięg twórczości studenckiej oraz przydatność wentyla w tym środowisku. Największymi indywidualistami w kabarecie byli Wojciech Młynarski oraz Jan Pietrzak. Młynarski wkrótce odszedł stając się z amatora - zawodowcem. Przyszli inni: Friedmann, Kofta, Kreczmar.

W październiku w 1966 r. Teatr Hybrydy odniósł wielki sukces zdobywając główną nagrodę festiwalu teatrów studenckich " Warszawska Nike".

W 1967 r. Hot - Club obchodził 10 lecie. Teatr znalazł się w impasie po odejściu Pietrzaka i Kofty. Młynarski powiedział wtedy "To przecież stypa. Hybryd już nie ma. Jedni zostali zawodowcami inni pozakładali rodziny, pokończyli studia, rozproszyli się". W listopadzie 1968 r. Warszawę obklejono plakatami: "Klub Hybrydy poszukuje następców Młynarskiego, Kofty, Pietrzaka". Przyszli nowi działacze, nowi bywalcy. Hybrydy stały się klubem studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Organizowana była "Giełda Plastyków", powstało "Forum Poetów", działało "Studio Piosenki". Na antenie Polskiego Radia w programie III dwa razy w miesiącu pojawiała się audycja "Wieczory w Hybrydach" prowadzona przez Macieja Pietrzaka. Był to montaż kabaretowo-literackich piosenek nagrywanych w Hybrydach. Strefą działalności klubu były także spotkania z ciekawymi ludźmi - pisarzami, dziennikarzami. Jednak Hybrydy przechodziły wyraźny kryzys.

W 1973 roku klub zawiesza swoją działalność. Wznawia ją 10 października 1977 r. w nowym lokalu przy ul. Kniweskiego7/9. Hybrydy zaczęły działać pełną parą. Powstało Studio Piosenki, Galeria nad Szatnią, Hot-Club, DKF, Teatr "Nie prasować", Galeria Fotografii, Klub Literacki i inne grupy twórcze. W trakcie pięcioletniego działania przy Kniewskiego organizowano m.in. takie imprezy jak: doroczne Przeglądy Piosenki Autorskiej, Dni Komedy, Studenckie Spotkania Teatralne, Dni: Coltrane'a, Hendrix’a, Miles’a Davis'a. Od roku 1980 rozpoczął bardzo aktywną pracę Studencki Ośrodek Dyskusyjny.

Po 1989 r. klub przejęło Stowarzyszenie Hybrydy, które przesadnych ambicji kulturalnych nie miało. Stowarzyszenie Hybrydy w marcu 1996 r. zostało usunięte. Klub przejął Uniwersytet Warszawski, a zarządza nim w imieniu UW Fundacja Universitatis Varsoviensis.

Skruchy i erotyki dla Ewy - piosenki do wierszy Jacka Kaczmarskiego

Klub Hybrydy
WARSZAWA
25.05.17 / 19:00

 
Bilety dostępne
Bilety dostępne
Bilety
Stand up Hybrydy: Piotrek Szumowski/ Tomek Kołecki/ Cezary Kaźmie

Klub Hybrydy
WARSZAWA
11.06.17 / 19:00

 
Bilety dostępne
Bilety od 33,00 PLN
Bilety
Konkurs Stand up 4 Antrakt Stand up Festiwal

Klub Hybrydy
WARSZAWA
24.11.17 / 18:00

 
Bilety dostępne
Bilety od 50,00 PLN
Bilety
Klub Hybrydy Warszawa
4.2 (8 Recenzje)
Atmosfera
Akustyka i widoczność
Toalety
Parking
Obsługa obiektu

Wybrane recenzje obiektu:

Monika, 10.03.17
Golden Life (10.03.17) - Wspomnień czar i nie tylko !
Energetyczny koncert , oczywiście stare przeboje ale i nowe - równie dobre.Fajny support - Clintwood.
Błażej, 28.02.15
Anneke van Giersbergen (28.02.15) - Koncert akustyczny z pozytywną energią
Wow. Byłem na wielu koncertach w swoim życiu, nigdy na takim. Kontakt publiczności i artystów genialny. Świetne nagłośnienie i świetna zabawa. Szkoda, że Arjen tak rzadko występuje na żywo, bo koncert był genialny. W pewnym momencie Anneke się mocno wzruszyła, poszły łzy - to wspaniałe, bo udowadnia, że mimo tego, że koncerty grają codziennie, to robią to z autentyczną pasją.
Mirek M., 25.02.15
Stand-up Hybrydy (25.02.15) - Kasia Piasecka Rządzi!!!
Fantastyczna atmosfera, kameralna impreza prowadzona przez Cudowną Kasię Piasecką. Strasznie dobrze się bawiliśmy! Wspaniałe teksty Kasi i zaproszonych Stand-uperów. Powrócimy specjalnie dla Kasi Piaseckiej 8 marca, na kolejne spotkanie w Hybrydach. P.S. Prosimy o pozdrowienia dla Mirka z Litwy - będzie siedział przy barze...
Adrian, 08.02.17
Słaba akustyka ale świetna widoczność. Poza tym bardzo przystępne ceny na barze oraz bardzo ładna toaleta.
Alex Clare (08.02.17) - Koncert w hybrydach
Koncert był jednym z najlepszych na jakich byłem! Słabe nagłośnienie w hybrydach zrekompensował nam Alex świetnym kontaktem z publicznością i swoimi możliwościami wokalnymi!!!
Siro, 12.10.14
Dźwiękowcy wykonali świetną robotę. Muzyka nie zagłuszała wokalu, nie było echa, metalicznego łupania (jak to bywa w klubach) i efekt był bardzo zadowalający.
Power of Trinity (12.10.14) - Pozytywne zaskoczenie.
Nie byłem przekonany co do lokalizacji, gdyż ostatnia wizyta w Hybrydach to wspomnienie szumu, natłoku średnio pozytywnych emocji i nie do końca udanego wieczoru. Okazało się jednak inaczej. Artysta wyszedł z mocnym uderzeniem i od samego początku już było słychać, że będzie dobrze. Klub zmienił się na lepsze, a dźwiękowcy wykonali świetną robotę. Muzyka nie zagłuszała wokalu, nie było echa, metalicznego łupania (jak to bywa w klubach) i efekt był bardzo zadowalający. Kuba z zespołem dali czadu. Przekrój piosenek ze wszystkich płyt dał rozwinąć im skrzydła na scenie. Publiczność na początku nieśmiała, szybko się rozkręciła i do ostatnich dźwięków była zaangażowana w występ. Polecam i na pewno jeszcze przyjdziemy z żoną obejrzeć PoT na żywo. :)

Dojazd

Adres: Klub Hybrydy
Złota 7/9, 00-019 Warszawa
Callcenter
+48 22 591 83 83

Poniedziałek - Piątek: 10:00 - 18:00


Punkt Eventim ZASP
Al. Jerozolimskie 25 Warszawa

Poniedziałek - Piątek: 10:00 - 19:00