O wykonawcy

Limp Bizkit

Kurtyna w górę: Limp Bizkit na eventim.pl

Grupa została założona w 1994 roku przez Freda Dursta, Sama Riversa i jego kuzyna Johna Otto. Nazwa pochodzi od gry zwanej limp biscuit, która jest elementem inicjacji niektórych amerykańskich bractw uczelnianych (ang. fraternities). Z innych źródeł wynika, iż podczas rozmowy Freda z jego znajomym padło słowo "mój mózg jest jak zmiękły biszkopt" (ang. "limp biscuit"). Wokaliście przypadło to do gustu i taką nazwę przyjął zespół (zmieniono jedynie pisownię słowa "biscuit" na "bizkit"). Grupa została wypromowana przez zespół KoRn. Wszyscy członkowie Limp Bizkit pochodzą z Jacksonville na Florydzie, oprócz DJ Lethala, który dołączył do grupy podczas trasy koncertowej, jaką odbywała ona z zespołem House of Pain (DJ Lethal należał wcześniej do tego zespołu).

W 1997 roku został wydany debiutancki album Three Dollar Bill, Y'All$, który sprzedał się w samej Ameryce w ilości ok. 1,5 miliona egzemplarzy, dzięki czemu uzyskał status platynowej płyty. W następnych latach Limp Bizkit stawał się coraz popularniejszy dzięki albumom Significant Other (1999) i Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water (2000). Oba wydawnictwa również otrzymały status platynowej płyty. Grupa zdobywała też liczne nagrody (m.in. od stacji MTV).

Tekst z Wikipedii

Ticket Alarm - nigdy nie przegap wydarzenia!

Zarejestruj się na Ticket Alarm eventim.pl, i otrzymuj informację emailem jak tylko pojawią się nowe daty występów twoich ulubionych artystów.

O tym artyscie

Biografia artysty

Grupa została założona w 1994 roku przez Freda Dursta, Sama Riversa i jego kuzyna Johna Otto. Nazwa pochodzi od gry zwanej limp biscuit, która jest elementem inicjacji niektórych amerykańskich bractw uczelnianych (ang. fraternities). Z innych źródeł wynika, iż podczas rozmowy Freda z jego znajomym padło słowo "mój mózg jest jak zmiękły biszkopt" (a...
Czytaj więcej

  •  
    Limp Bizkit
      4.7 Gwiazdy, od 3 FanReport
  • Kraków - Hala Wisły

    07.06.15

    Limp Bizkit Attack z LebiQ, 09.06.15
    Koncert w pełni udany, pełen mocy, potu i łez ;) chłopaki z Bizkit spisali się na medal. W przyszłości gdy Limp Bizkit wrócą, spróbujcie zorganizować imprezę w większej hali, a na pewno będzie wypełniona po brzegi. Pzdr
  • Kraków - Hala Wisły

    07.06.15

    Nie takie miękkie Biszkopty z biscuit, 09.06.15
    Fred może i nie wygląda jak za swoich najlepszych czasów, ale dalej wymiata na scenie. Publika potwierdzi. Chociaż do pełnej satysfakcji brakowało bisu, to i tak chętnie powtórzę.
  • Kraków - Hala Wisły

    07.06.15

    Było naprawdę dobrze! z Makek, 09.06.15
    Koncert Limp Bizkit to z pewnością jeden z najmocniejszych, jeśli nie najmocniejszy koncert, na którym miałem okazję być w tym roku. Świetna energia od samego początku do samego końca. Limp Bizkit zagrało najbardziej znane i najpopularniejsze kawałki - tak więc każdy fan znający ich twórczość śpiewał razem z Fredem Durstem i bawił się doskonale. Setlista mogłaby co prawda wyglądać trochę inaczej (na 13 kawałków aż 8 pochodziło z jednej płyty - Chocolate Starfish..., 3 z Significant Other, po jednym numerze z Gold Cobra i The Unquestionable Truth Part 1). Szkoda, że zupełnie pominięto dwie płyty zespołu oraz nie zaprezentowano żadnego materiału z nadchodzącego krążka, który w zasadzie Limp Bizkit przyjechał promować. Mimo to, największy plus za zagranie genialnego The Truth jak i za Boiler, te dwa utwory to z pewnością perełki tej setlisty i wynagradzają pewne jej braki. Oprócz tego, można było usłyszeć same klasyki takie jak Nookie, Break Stuff, My Generation, Rollin, Hot Dog itd. Możnaby się doczepić w sumie do długości koncertu (80 minut grania), jednak uważam, że długość ta była idealna, zwłaszcza że w tym przypadku chłopaki z LB poszli zdecydowanie na jakość, a nie długość. Mam jednak mieszane uczucia co do Wesa Borlanda. Ta zawsze bardzo charyzmatyczna postać zespołu zaskoczyła mnie od samego początku niesamowitą i genialną charakteryzacją, jednak podczas samego występu brakowało mu pazura. Świetny support Hope zrobił swoje i zagrał na światowym poziomie! Wielki plus za energię od publiki, która nawet na miejscach siedzących dawała z siebie wszystko, co podkreślił sam Fred mówiąc o świetnej energii panującej w Hali Wisły. Co do minusów to niestety wspomniana Hala Wisły nie do końca dawała radę w kwestii wentylacji. W środku było bardzo gorąco nawet o 18:30, czyli półtorej godziny przed zespołem Hope. Po dosłownie kilku minutach pot lał się bardzo gęsto z mojego czoła, mimo że siedziałem w miejscu. Wystarczy więc sobie wyobrazić co było na samym koncercie LB po godzinie 21. Koncert Limb Bizkit w Krakowie nie był może czymś co zapadnie w pamięci fanów na długo, jednak co by nie mówić - chłopaki z zespołu przyjechali i zrobili to co zrobić musieli - zagrali kawał dobrej muzyki, przy której masa ludzi miała okazję wybawić się jak przy żadnym innym zespole. Przy okazji było bardzo mocno i konkretnie, a to przecież najważniejsze. Nie daję piątej gwiazdki z uwagi na słabą wentylację, brak kilku kawałków w setliście oraz średniego Borlanda.

Kontynuuj przeglądanie

Callcenter
+48 22 591 83 83

Poniedziałek - Piątek: 10:00 - 18:00


Punkt Eventim ZASP
Al. Jerozolimskie 25 Warszawa

Poniedziałek - Piątek: 10:00 - 19:00