Sobotni koncert Drupiego w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu bardzo mnie zaskoczył, in plus. Spodziewałam się muzyki łagodniejszej, w klimatach festiwalu w San Remo, takiej, jaką pamiętałam z przed lat, a otrzymałam kawał solidnego, gitarowego grania. Muszę przyznać, że ta rockowa aranżacja tchnęła w te utwory nową, świeżą energię. Nie wiedziałam, że Drupi gra teraz w takim stylu. Miód dla mojej duszy. Jedynie w utworze "Sereno e" zabrakło mi trochę tej pierwotnej lekkości, romantyzmu, delikatności, ...