Dziady Kapitana Klossa – punkrockowy mit, który żyje dalej
Dziady Kapitana Klossa, wcześniej znani jako Dzieci Kapitana Klossa, to legendarna formacja trójmiejskiej sceny nowofalowej, założona w 1980 roku przez Olafa Deriglasoffa – dziś jedną z kluczowych postaci polskiej muzyki alternatywnej. Zespół był integralną częścią osławionej Gdańskiej Sceny Alternatywnej, a ich bezkompromisowe, punkowe brzmienie i ironiczno-publicystyczne teksty szybko zdobyły status kultowych. Przełomowy moment nadszedł w 1985 roku, gdy zostali laureatami Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie – wydarzenia, które ugruntowało ich pozycję wśród najważniejszych zespołów alternatywnych lat 80. Choć nigdy nie nagrali pełnowymiarowego albumu studyjnego, pozostawili po sobie kasetę z zapisem pożegnalnego koncertu w szczecińskim klubie Trans, która do dziś krąży wśród kolekcjonerów i fanów jako unikalny dokument tamtych czasów.
Nowe rozdanie po czterech dekadach – wciąż z pazurem
Po latach przerwy zespół wraca w odświeżonym składzie jako Dziady Kapitana Klossa: Olaf Deriglasoff, Tomasz „Pies” Bachorz, Wojciech Siwkowski i Krzysztof Topolski ponownie łączą siły, by przypomnieć, czym jest surowa, bezpośrednia i energetyczna muzyka spod znaku punk i nowej fali. Choć na scenie mają już cztery dekady doświadczenia, nie brakuje im ani charyzmy, ani drapieżności – ich występy są pełne autoironii, muzycznej szczerości i niepodrabialnego ducha niezależności. Jak mówi sam Deriglasoff: „Po równo 40 latach wracamy na (...) scenę, już nie jako Dzieci, ale Dziady Kapitana Klossa i mimo postępującej demencji oraz licznych geriatrycznych schorzeń – damy czadu jak za dawnych lat!”
Koncerty pełne historii, humoru i hałasu
Dziady Kapitana Klossa to zespół, którego koncerty są jednocześnie muzycznym powrotem do czasów buntu i śmiałym krokiem naprzód. Ich występy łączą punkrockowy żywioł z nowofalową głębią, tworząc widowisko, które porusza, bawi i daje solidnego kopa energii. Dla tych, którzy pamiętają ich z lat 80., to powrót do korzeni; dla nowych słuchaczy – unikalna okazja, by doświadczyć żywej historii polskiego undergroundu w najlepszym wydaniu. Kup bilet i przygotuj się na solidną dawkę hałasu, który nie zna metryki – bo duch punk rocka wciąż ma się doskonale.