Luke Black – serbski alchemik popu z Eurowizji
Luke Black – gwiazdor popu z Serbii, który wyemigrował do Londynu. Jest nazywany „serbskim alchemikiem popu”. Wszystko za sprawą niezwykłego łączenia popu, indie i techno. Zdobył rozgłos m.in. za sprawą udziału w Konkursie Eurowizji w 2023 roku.
Luke Black – biografia
Luke Black tak naprawdę nazywa się Luka Ivanović. Geneza jego pseudonimu jest prosta. Luke to międzynarodowa wersja jego imienia. Black wzięło się natomiast z nastoletniego incydentu. – Gdy miałem 15 czy 16 lat, miałem wielkie skłonności do dramatyzowania. Myślałem wówczas, że muzyka w Serbii umarła, dlatego przez 40 dni nosiłem żałobę, tak jak nakazuje zwyczaj w naszym kraju – wyznał artysta w rozmowie ze stacją radiową Srbija Danas.
Luke Black urodził się 18 maja 1992 w miejscowości Čačak na terenie dzisiejszej Serbii. Zaczął pisać teksty piosenek, gdy miał 12 lat. Kilka lat później samodzielnie produkował muzykę. Po ukończeniu szkoły w rodzinnej miejscowości, przeniósł się na studia do Belgradu. Studiował filologię angielską.
Luke Black – początki kariery
Luke Black wydał singiel „D-Generation”, który spodobał się przedstawicielom wytwórni Universal Music Group. Zaproponowano mu kontrakt i tym samym Luka stał się pierwszym solowym artystą z Serbii w szeregach słynnej wytwórni. „D-Generation” doczekało się oficjalnej premiery w 2015 roku. Wtedy też ukazała się debiutancka EP-ka artysty.
Jeszcze w 2016 roku Luke Black po raz pierwszy starał się o występ na Eurowizji, bez powodzenia. Przez kolejne lata występował w wielu miejscach w Europie, w tym podczas imprezy organizowanej w ramach Berlin Alternative Fashion Week w Berghain. W 2018 wydał drugą EP-kę „Neoslavic”, po czym zrobił krótką przerwę w karierze.
Przeprowadzka do Londynu
W 2018 Luke Black przeniósł się do Londynu na studia. Najpierw studiował na Point Blanck Music School, by następnie zdobyć tytuł magistra na British and Irish Modern Music Institute. Luke Black w wywiadach wspomina, że czas studiów nauczył go pokory, dyscypliny i etyki pracy.
– Myślę, że Londyn ukształtował mnie, abym był lepszym artystą. Tyle się nauczyłem dzięki mieszkaniu tutaj. Chodziłem na każdy koncert – od nieznanych artystów w podejrzanych barach, do wielkich sal koncertowych na gwiazdy pokroju Lorde. Czułem się bardzo maluczki w Londynie i to było najlepsze, co mogło mi się przytrafić. Nie sądzę, że byłem aż taki interesujący, jak wydawało mi się kiedyś [w 2016 roku, gdy po raz pierwszy starał się o udział w Eurowizji – przyp. red.] – wyznał artysta w rozmowie z Popjustice.
Luke Black na Eurowizji
W 2023 Luke Black ponownie starał się o udział w Eurowizji. W rozmowie z Popjustice powiedział, że zainspirowała go jedna z jego najbliższych przyjaciółek i współpracowniczek – Konstrakta – która w 2022 roku w Turynie wywalczyła 5. miejsce z utworem „In Corpore Sano”, a jej charakterystyczna choreografia do dziś jest wspominana przez fanów konkursu.
Luke Black zgłosił utwór „Samo mi se spava”. Występ w Liverpoolu nie spotkał się z oczekiwanym przyjęciem. Artysta zajął 24. miejsce na 26 możliwych. Dziennikarze serbskiego portalu Nova.rs stwierdzili, że taki wynik mógł być zasługą nieustannych porównań z Konstraktą, technicznymi problemami podczas występu oraz samej piosenki.
Debiutancki album
Luke Black nie zraził się potknięciem na Eurowizji. Tuż po konkursie artysta zagrał dwa wyprzedane koncerty w Londynie. Wydał też singiel „I’m So Happy” inspirowany Lily Allen i Nirvaną. W październiku 2023 pojawił się jako support przed Go_A podczas występu w O2 Academy Islington.
W maju 2024 roku Luke Black wydał wyczekiwany debiutancki album. „Chainsaws in Paradise” spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem fanów. W ramach trasy promującej płytę, Luke Black odwiedził kilkanaście krajów. Na mapie tournée nie zabrakło Polski.
Luke Black cieszy się sporą popularnością w Polsce. Warto ustawić TicketAlarm na kolejne koncerty serbskiego alchemika popu w naszym kraju, by przekonać się samodzielnie, dlaczego Luke Black i jego muzyka osiągnęły popularność nie tylko w Serbii, ale i w całej Europie.