LULU suicide – wesoło-smutne trio z Poznania, które otula hałasem i melancholią
LULU suicide to poznańskie trio, które z niezwykłą lekkością i szczerością balansuje między shoegaze’em, grunge’em, dream popem i dziewczyńską melancholią. Ich muzyka to dźwiękowy świat wypełniony przesterami, mglistymi wokalami, hałaśliwymi gitarami i emocjami, które potrafią być jednocześnie delikatne i surowe. Zespół tworzą: Stachu Psie Serce (bas, wokal), Bobek Bobkowski (perkusja, wokal) oraz Maja Beżi (gitara, wokal) — razem tworzą bardzo osobisty i wyrazisty muzyczny język, który łączy nostalgię z młodzieńczą złością i czułością.
Debiut, który pachnie shoegazem i łzami pod eyelinerem
Swój pierwszy singiel „TOMORROWLAND” LULU suicide wydali 12 października 2023 roku, momentalnie zwracając na siebie uwagę fanów alternatywy i undergroundu. Ich brzmienie to marzycielski hałas, w którym można się zgubić — i nie chcieć znaleźć drogi powrotnej. W sierpniu 2024 roku ukazał się ich debiutancki album „hi im ready to die” — materiał pełen szczerości, gitarowego smutku i słodko-gorzkiej wrażliwości. To płyta, która brzmi jak pamiętnik pisany nocami – w słuchawkach, przy rozmazanym makijażu i niegasnącej potrzebie czucia czegoś więcej.
Koncerty LULU suicide – ściana dźwięku i emocji na wyciągnięcie ręki
Na żywo LULU suicide zamieniają scenę w hałaśliwe, ale bardzo intymne spotkanie z publicznością. Ich koncerty to wybuchowy miks shoegazowego transu, grunge’owego brudu i dream-popowej słodyczy podlanej łzami i autoironią. Nieważne, czy grasz w pierwszym rzędzie headbangi, czy stoisz z tyłu i odpływasz w swoim świecie — ich muzyka trafia prosto w serce. To zespół, który uwodzi naturalnością, emocją i dystansem do siebie, zostawiając po sobie niedosyt i dźwięk w głowie jeszcze długo po ostatnim numerze.