Mrozu, który tak naprawdę nazywa się Łukasz Mróz, to jeden z najbardziej wszechstronnych artystów na polskiej scenie muzycznej. Jest także jednym z najbardziej popularnych twórców w internecie. W sieci aż roi się od pytań na temat jego kariery oraz życia prywatnego. Skąd się wziął Mrozu? Kiedy Mrozu zagra koncerty? Czy jest raperem? Z kim nagrywał duety? Wreszcie: ile zdobył Fryderyków? Te i inne rozterki fanów muzyki rozwikłamy w poniższym tekście.
Mrozu urodził się 22 lipca 1986 roku we Wrocławiu. Wychowywał się na osiedlu Gaj we Wrocławiu. Do swojego dzieciństwa w latach 90. wśród bloków wraca, chociażby w piosence „Złoto” z 2021 roku. Za namową ojca, Łukasz ukończył klasę o profilu teatralnym w Zespole Szkół nr 6 im. Agnieszki Osieckiej we Wrocławiu. Już wtedy rozwijał się wokalnie, biorąc udział w wydarzeniach szkolnych. Następnie podjął studia fizjoterapeutyczne w Wyższej Szkole Fizjoterapii we Wrocławiu.
Po wielu latach, w rozmowie z RMF FM, Mrozu wyznał: – Tak, jestem licencjonowanym fizjoterapeutą i powiem Wam, że ten zawód uczy szacunku do zdrowia. Szczególnie czułem to po odbytych praktykach, szpitalach czy przychodniach. No i co? Zdążyłem obronić licencjat, a podczas pierwszego roku magisterki usłyszeliście w radiu „Miliony monet”. Wtedy wziąłem dziekankę, która trwa do dziś.
Blokowy rodowód Mroza sprawił, że hip-hop był jednym z najważniejszych gatunków muzycznych na początku drogi artystycznej Wrocławianina. Mrozu, zanim rozpoczął karierę solową, dogrywał się do innych wykonawców. Współpracował z takimi artystami, jak: Molesta, Wozo, K.A.S.T.A. czy Wice Wersa. Był zafascynowany rapem i R&B amerykańskim. Utwór „Miliony monet” nagrał wspólnie z PMX, był zainspirowany twórczością Ryana Lesliego, któremu przypisuje się m.in. odkrycie amerykańskiej gwiazdy R&B Cassie.
Czas na debiutancki album Mroza nastąpił w 2009. Na krążku „Miliony monet” słychać liczne inspiracje hip-hopem i R&B. Oba gatunki miały zresztą bardzo dobry czas w głównym nurcie muzycznym na świecie. Na polskiej scenie brakowało wówczas postaci, które tak umiejętnie pogodziłyby świat hip-hopu i popu. Oszałamiający sukces „Milionów monet” sprawił, że pop „zawłaszczył” Mroza. Artysta zaczął regularnie bywać na mainstreamowych imprezach, takich z czerwonymi dywanami. Pojawił się nawet w „Tańcu z gwiazdami”.
W pewnym momencie artysta zorientował się, że sprawy wymknęły się nieco spod kontroli. Mrozu wycofał się ze świata celebryctwa i powrócił do studia nagraniowego. Dzięki skupieniu na artystycznym rozwoju zachował swoją autentyczność. Mógł także dalej rozwijać twórczość i eksperymentować z innymi stylami. Mrozu często podkreślał, że hip-hop dał mu wiele. Choć potem odszedł od takich brzmień, to obcowanie z tym gatunkiem nadało muzyce Mroza autentyczność i unikalny styl. Wciąż można to usłyszeć w jego kolejnych produkcjach. A także odnaleźć hip-hopowe wpływy w kolejnych przebojach i artystach zapraszanych na wspólne nagrania.
W 2010 roku Mrozu wydał album „Vabank”. Znalazły się na nim m.in. duety z Waldemarem Kastą czy Rytmusem. W 2014 przyszedł czas na „Rollercoaster”. Mrozu otrzymał za ten album platynową płytę. Na wydawnictwie znalazły się wielkie hity „Jak nie my to, kto” z Tomsonem, „Nic do stracenia” z Sound’n’Grace czy „1000 metrów nad ziemią”. W 2017 ukazał się czwarty album artysty, „Zew”. Krążek otrzymał złotą płytę.
Na płycie „Aura” (2019), podobnie jak na płycie „Zew”, Mrozu nie zamieścił żadnego duetu. Nie oznacza to, że w tym czasie z nikim nie współpracował. Wręcz przeciwnie. Jego umiejętność sprawnego poruszania się w różnych gatunkach oraz otwartość na nowe doświadczenia sprawiły, że Mrozu stał się jednym z chętniej zapraszanych artystów na gościnne nagrania.
W 2018 można było go usłyszeć na albumach Envee oraz Flirtini. W 2020 roku Mrozu pojawił się na albumie „Romantic Psycho” Quebonafide w utworze „Łajza”, który także produkował. W 2022 ukazał się album „Złote bloki”. Krążek ma już podwójną platynę. Jako goście na płycie pojawili się: Vito Bambino, Donguralesko, Ras oraz Jarecki.
Duet Mroza z Marylą Rodowicz to jedna z najciekawszych współprac ostatnich lat. Artyści wspólnie nagrali utwór „Sing-Sing” z repertuaru Maryli. Nowa wersja piosenki była pierwszym singlem zapowiadający album „Niech żyje bal”. To wydawnictwo, na którym Maryla Rodowicz śpiewa swoje największe przeboje w duetach z innymi polskimi artystami. Mrozu osobiście wybrał „Sing-Sing”, a także zaaranżował i wyprodukował cover wspólnie z DrySkullem. Zestawienie Mrozu i Maryla Rodowicz nikogo nie zdziwiło. Mrozu śpiewał już wcześniej piosenki Agnieszki Osieckiej, a poza tym doskonale odnajduje się w oldskulowych klimatach. Współpraca z legendą polskiej sceny potwierdziła pozycję Mroza na polskiej scenie.
Fryderyki – Mrozu doceniony przez branżę
Na początku swojej kariery, w „erze monet”, Mrozu mógł liczyć bardziej na nagrody popowe, takie jak Viva Comet czy Eska Music Awards. Nie jest tajemnicą, że to Fryderyki stanowią najważniejsze nagrody muzyczne w Polsce. Są potwierdzeniem artystycznego sukcesu i przede wszystkim uznania w branży. Na swoje pierwsze nominacje do Fryderyków Mrozu musiał czekać aż do 2018 roku. Za sprawą albumu „Zew” otrzymał nominacje w kategoriach Album roku alternatywa oraz Teledysk roku („Duch”). W 2020 Mrozu otrzymał kolejne dwie nominacje – Album roku pop („Aura”) oraz Nagroda publiczności – Przebój roku („Napad”). W 2022 znowu było blisko. Mrozu miał dwie nominacje: Artysta roku i Utwór roku („Złoto”).
Dopiero w 2023 roku Mrozu po raz pierwszy wygrał najbardziej prestiżową nagrodę muzyczną w Polsce. A właściwie nagrody, bo gdy zaczął już je wygrywać, to wrócił do domu z pięcioma statuetkami! Mrozu triumfował we wszystkich kategoriach, w których był nominowany: Album roku pop („Złote bloki”), Artysta roku, Autor roku, Producent roku i Utwór roku („Za daleko”).
W 2024 do swojej kolekcji dołożył dwie statuetki Fryderyka: Nagranie koncertowe („MTV Unplugged”) oraz Nowe wykonanie („Nie stało się nic”). Był także nominowany w kategoriach Artysta roku, Zespół / projekt artystyczny roku (Męskie Granie 2023), Utwór roku („Supermoce”), Teledysk roku („Supermoce”). Brak Fryderyka dla projektu Męskie Granie 2023 i singla wiodącego – „Supermoce” nagranego z Vito Bambino i Igo – odbił się szerokim echem w mediach. „Supermoce” były bowiem „pewniakiem”.
W 2019 roku Mrozu miał okazję spełnić jedno ze swoich artystycznych marzeń. Napisał piosenkę do filmu. Chodzi o utwór „Napad”, który powstał z myślą o filmie „Na bank się uda” w reżyserii Szymona Jakubowskiego. W filmie wystąpili: Marian Dziędziel, Adam Ferency, Lech Dyblik, Maciej Stuhr, Józef Pawłowski, Emma Giegżno, Paulina Gałązka i Przemysław Sadowski.
Piosenka „Napad” idealnie oddaje klimat filmu. Jest pełna energii, z nutą suspensu i chwytliwym groovem. Połączenie soulowego wokalu Mroza z nowoczesnymi, rytmicznymi aranżacjami okazało się strzałem w dziesiątkę. Singiel szybko stał się hitem i pokrył się złotem. Teledysk ze scenami z filmu doskonale komponował się z piosenką. „Napad” trafił na album „Aura”.
Współpraca przy filmie „Na bank się uda” udowodniła, że Mrozu doskonale odnajduje się nie tylko na scenie muzycznej, ale także w szerszym kontekście artystycznym. A jeśli ktoś miał co do tego jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, musiały one ostatecznie zniknąć przy angażu Mroza do Męskie Granie Orkiestra 2023. To, co działo się wokół piosenki „Supermoce” i letnich koncertów Męskiego Grania, na dobre umocniło pozycję Mroza w polskim show-biznesie.
Mrozu w trakcie swojej kariery dał doskonały przykład artystycznej ewolucji. Od hip-hopowych początków, przez romans z mainstreamem i porównania do Justina Timberlake’a, aż po ugruntowanie swojej pozycji w polskim show-biznesie i zdobycie uznania branżowego i najważniejszych nagród. Mrozu udowodnił, że odwaga i wiara we własne pomysły naprawdę popłacają. Artysta z Wrocławia nie boi się eksperymentować i nieustannie się rozwija.
Na początku kariery był bagatelizowany przez niektóre branżowe media, teraz wszyscy biją mu pokłony. Mrozu zapracował na to talentem, ciężką pracą i charyzmą. Jego muzyka jest pełna autentycznych emocji oraz pasji. Dzięki temu Mrozu szybko stał się jednym z najważniejszych artystów swojego pokolenia. Na koncertach zaraża pozytywną energią, muzykalnością i niepohamowaną frajdą.
Kolejne złote oraz platynowe płyty czy prestiżowe duety z największymi gwiazdami polskiej sceny, a także następne Fryderyki, nie będą już nikogo dziwić. Mrozu nie tylko stworzył liczne hity, ale także potrafił wprowadzić nową jakość do polskiej muzyki popularnej. Mrozu tworzy muzykę, która sprawia, że czujemy się lepiej ze sobą i w świecie. A to naprawdę wielka sztuka.