Harry Potter to młody czarodziej stworzony przez J.K. Rowling na kartach powieści. Książki z serii „Harry Potter” zostały zekranizowane przez uznanych twórców. Każda część, zarówno na papierze, jak i na ekranie, biła rekordy popularności. Harry Potter i jego losy od lat fascynują miliony czytelników oraz widzów na całym świecie. Historia pełna magii, przygód, nieoczekiwanych zwrotów akcji i przesłania o sile przyjaźni czy miłości, stała się inspiracją dla niezliczonych teorii fanów, a także okazją do wyszukiwania wielu ciekawostek, które w sprytny sposób w swoich książkach przemyciła autorka.
Pogłębienie wiedzy na temat serii „Harry Potter” wzbogaca uniwersum i odkrywa ogrom pracy, jaki J.K. Rowling musiała włożyć w wykreowany na kartach książki świat. Przedstawiamy 10 fascynujących faktów o Harrym Potterze. Z pewnością zaintrygują one zarówno fanów książek, filmów, jak i tych, którzy z niecierpliwością wypatrują serialu bazowanego na powieściach z cyklu „Harry Potter” i wystawy Harry Potter™: The Exhibition w Polsce!
Pomysł na Harry’ego Pottera pojawił się już w 1990 roku. J.K. Rowling wymyśliła pierwszy zarys historii o młodym czarodzieju, gdy jechała opóźnionym pociągiem z Manchesteru do Londynu. Oto świetny przykład, jak wykorzystać tak irytującą kwestię jak zaburzenie planu podróży, by stworzyć dzieło swojego życia. Autorka przez kilka lat rozpisywała wszystkie siedem części „Harry’ego Pottera” i wymyślała zasady rządzące światem czarodziejów, zanim zabrała się za pisanie.
Często notowała pomysły lub akapity odręcznie i w dziwnych miejscach. Na przykład nazwy domów w szkole magii Hogwart zostały spisane przez J.K. Rowling na papierowej torebce służącej jako pomoc w przypadku choroby lokomocyjnej, które są schowane w kieszeni fotela w samolocie. Znaczna część pierwszej części – „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” – powstała w Edynburgu.
W szkockim mieście do dziś działa kawiarnia o nazwie The Elephant House, która przyciąga turystów z całego świata właśnie dlatego, że to tam, z widokiem na słynny zamek, J.K. Rowling napisała sporą część pierwszego tomu.
W Szkocji i Anglii istnieje bardzo dużo miejsc, które zainspirowały lokalizacje znane z Harry’ego Pottera. Część z nich mogliśmy zobaczyć w filmach z serii jako lokacje, część była po prostu bodźcem do wykreowania niezapomnianych miejsc.
Słynna księgarnia Livraria Lello w Porto, urządzona w neo-gotyckim stylu, to pierwowzór księgarni z ulicy Pokątnej. J.K. Rowling mieszkała w Portugalii w pierwszej połowie lat 90. i rzekomo spędzała w zachwycającym obiekcie mnóstwo czasu. Po odkryciu tych powiązań, księgarnia stała się popularna na całym świecie. Do jej zwiedzania potrzebny jest bilet, najlepiej kupiony z wyprzedzeniem.
Atmosferę ulicy Pokątnej można poczuć na słynnej Victoria Street w Edynburgu. Ta malownicza uliczka ze zmieniającymi się kolorami elewacji i przykuwającymi oczy witrynami sklepów, stanowi obowiązkowy punkt odwiedzin w stolicy Szkocji. Każdy poradnik najbardziej instagramowych miejsc w Edynburgu umieszcza Victoria Street na szczycie listy.
Zamek Hogwart to jedno z najbardziej magicznych miejsc w całej serii „Harry Potter”. Co prawda nie ma konkretnego miejsca, które odpowiada 1:1 siedzibie szkoły z książek, ale kilka z nich posłużyło za główne inspiracje. Oznacza to, że klimat Hogwartu można poczuć w paru obiektach. Niezwykle ważny jest zamek Alnwick w hrabstwie Northumberland. Tam kręcono wszystkie części filmów. Dzięki temu zamek udało się odnowić i dziś zachwyca swoim wyglądem – w przeciwieństwie do wielu innych tego typu obiektów, które popadają w ruinę ze względu na brak funduszy na renowację.
Wielka Sala, w której odbywały się najważniejsze szkolne wydarzenia, jak Ceremonia Przydziału lub uroczyste uczty, to sala z Christ Church College na Oxfrod University. Obiekt jest dostępny do zwiedzania.
Czasami to nie fikcja naśladuje rzeczywistość, lecz odwrotnie. W związku z olbrzymią popularnością Harry’ego Pottera, na londyńskim dworcu King’s Cross przygotowano „wejście” na mityczny peron 9 i ¾. Tuż obok znajduje się sklep z pamiątkami związanymi z „Harrym Potterem”. Dla wszystkich fanów serii to obowiązkowa pozycja do zwiedzania w Londynie. To często jedno z pierwszych legendarnych miejsc, które turyści widzą po przyjeździe do Londynu, ze względu na dogodną lokalizację przy przesiadkach z pociągu i samolotu.
W książkach o Harrym Potterze nic nie jest przypadkowe. J.K. Rowling z premedytacją wybierała imiona i nazwiska, które mają oddawać charakterystyki postaci. Harry to staroangielska wersja imienia Henry, popularnego wśród królów – mogło to podkreślać zdolności przywódcze Harry’ego Pottera. Ron to skrót od Ronald, wywodzącego się z mitologii nordyckiej imienia Rögnvaldr i oznaczającego doradcę. Imię Hermiona pojawia się w dziełach Szekspira, co miało podkreślić intelektualny wymiar rodziny Granger.
Malfoy pochodzi od francuskiego wyrażenia „mal foi”, co oznacza „zła wiara”. Nazwisko Dumbledore jest podobne do „bumblebee”, co oznacza „trzmiela”. Dyrektor Hogwartu kochał przyrodę. Severus, imię Snape’a, przypomina słowo „severe” oznaczające coś ciężkiego, surowego.
Wreszcie Voldemort – francuskie „vol de mort” oznacza „lot śmierci”. Brzmi bardzo złowieszczo, prawda? W wersji anglojęzycznej książki, Voldemort miał na imię Tom Marvolo Riddle, co było anagramem „I am Lord Voldemort”. W innych wersjach językowych wymagało to zmiany nazwiska głównego bohatera, tak by pasowało do anagramów. I tak we Francji Voldemort nazywał się Tom Elvis Jedusor, w Hiszpanii – Tom Sorvolo Ryddle, we Włoszech – Tom Orvoloson Riddle, w Niemczech – Tom Vorlost Riddle, na Islandii – Trevor Délgome, a w Słowenii – Mark Neelstin.
Nie tylko imiona mają znaczenie. Także daty urodzenia bohaterów „Harry’ego Pottera” niosą dodatkowe przesłania. Harry Potter dzieli dzień urodzin z autorką całej serii, J.K. Rowling – 31 lipca. Z kolei bliźniacy Fred i George Weasley, którzy uwielbiali robić psikusy, przyszli na świat w Prima Aprilis.
Cały proces wybierania aktorów do filmowych adaptacji wywoływał mnóstwo emocji. J.K. Rowling miała jedno życzenie: aby obsada była wyłącznie brytyjska i irlandzka. Mimo usilnych próśb gwiazd z Ameryki – Rosie O’Donnel czy Robin Williams oferowali, że zagrają za darmo – udało się spełnić życzenie autorki pierwowzoru.
Najwięcej uwagi skupiono oczywiście na trójce głównych bohaterów. Emma Watson, Rupert Grint i Daniel Radcliffe pokonali tysiące kandydatów. I to mimo pewnych różnic z pierwowzorem. W książkach oczy Harry’ego Pottera są zielone. Daniel Radcliffe na początku nosił soczewki kontaktowe, ale źle na nie reagował.
Młodzi bohaterowie musieli łączyć pracę na planie z obowiązkami szkolnymi. W scenach, w których Harry, Ron i Hermiona odrabiają lekcje, Radcliffe, Grint i Watson faktycznie odrabiali zadania domowe z prawdziwego życia.
Jedną z najbardziej kultowych postaci w serii wykreował Alan Rickman. Mimo że na początku do roli Severusa Snape’a typowano innych aktorów, teraz fani „Harry’ego Pottera” nie wyobrażają sobie kogoś innego w tej postaci. Co sprawiło, że Alan Rickman po mistrzowsku zagrał mistrza eliksirów? Poza niezaprzeczalnym talentem również fakt, że J.K. Rowling zdradziła gwiazdorowi kina, jakie będą dalsze losy postaci, zanim dowiedział się o tym cały świat.
Pierwszym aktorem, który otrzymał angaż do filmów, był Robbie Coltrane, odtwórca roli Hagrida. Tom Felton, który w filmach gra Draco Malfoya, starał się wcześniej o role Harry’ego i Rona.
Quidditch to w pełni fikcyjny sport. Można w nim jednak doszukać się elementów lacrosse, rugby i dodgeballa. J.K. Rowling przyznała, że pomysł na magiczną dyscyplinę został zainspirowany kłótnią z jej ówczesnym chłopakiem. Do sprzeczki doszło w hotelu w Manchesterze w 1991 roku. – Rozmyślałam nad rzeczami, które spajają społeczeństwo i sprawiają, że ludzie się gromadzą, o czymś, co podkreśla szczególny charakter danego zgromadzenia i wiedziałam, że potrzebuję dyscypliny sportowej. (…) Szczególnie zależało mi na wściekłości mężczyzn, bo przecież nie ma sensu, by jedna piłka była warta 150 punktów – wspominała po latach autorka.
Jak to często bywa w przypadku Harry’ego Pottera, fikcja zainspirowała rzeczywistość. W 2005 roku na Middlebury College w Vermoncie narodził się „mugolski quidditch” – dyscyplina, która próbuje naśladować ulubiony sport świata magii. W 2022 roku zmieniono jego oficjalną nazwę na quadball.
Autorka książek o Harrym Potterze przyznała, że jej ulubionym momentem w całej serii jest 34. rozdział siódmej części zatytułowany „Znowu w Zakazanym Lesie” (w oryginale: „The Forest Again”). Dla J.K. Rowling ten fragment był „kulminacją 17-letniej pracy i katartycznym momentem”.
Jeśli chodzi o ulubionego bohatera, J.K. Rowling od lat powtarzała, że jest nim Albus Dumbledore. Bardziej skomplikowana jest kwestia najmniej lubianej postaci. Trudno jest nie czuć sympatii do stworzonych przez siebie bohaterów. J.K. Rowling w jednym z wywiadów przyznała jednak, że Pansy Parkinson jest wzorowana na dziewczynach, które dręczyły ją w szkole. Pisarka swojego czasu zszokowała fanów „Harry’ego Pottera” wyznaniem, że w połowie serii miała ochotę uśmiercić Rona Weasleya: – Jest to dość zabawne, ale na początku zaplanowałam sobie, że nikt z głównej trójki nie umrze. A potem gdzieś w środku, kiedy nie byłam w najlepszym momencie swojego życia, zaczęłam rozważać: a gdyby tak jednak kogoś zabić? Tak z czystej złości.
Na szczęście Harry, Ron i Hermiona nie padli ofiarą złego nastroju J.K. Rowling.
Albus Dumbledore to postać, której historia jest pełna tajemnic. J.K. Rowling po premierze ostatniej części „Harry’ego Pottera” ogłosiła, że Dumbledore był gejem. Jego uczucia do Grindelwalda były źródłem problemów słynnego czarodzieja oraz złożonej przeszłości. Wśród fanów „Harry’ego Pottera” dyrektor Hogwartu wzbudza mieszane uczucia. Niektórzy uważają, że Dumbledore był zły, bo wielokrotnie pchał Harry’ego w stronę niebezpieczeństwa. W swojej przeszłości Albus był tak skupiony na misji, którą ma wykonać, że po drodze uczynił wiele złego, a kilku ważnych jego współpracowników zmarło. Dumbledore nie był czarnym charakterem w klasycznym tego słowa znaczeniu, ale J.K. Rowling z pewnością nakreśliła go jako postać bardzo skomplikowaną, która momentami mogła wydawać się kalkulująca i okrutna.
Każdy z fanów „Harry’ego Pottera” nie raz zastanawiał się, do jakiego domu trafiłby dzięki Tiarze Przydziału. W przypadku niektórych studentów, decyzje są proste i zajmują kilka-kilkanaście sekund. U innych procedura trwa znacznie dłużej. Gdy proces przydzielania do domu trwa dłużej niż pięć minut, mowa o zjawisku znanym w świecie fanów „Harry’ego Pottera” jako „Hatstall”. Prawdziwy „Hatstall” zdarzał się raz na 50 lat. Profesor Minerva McGonagall była najsłynniejszym „Hatstallem” – Tiara Przydziału przez pięć i pół minuty rozważała, czy przydzielić ją do Gryffindoru czy Ravenclaw. Ostatecznie trafiła do tego pierwszego.
Filmowe adaptacje „Harry’ego Pottera” są powszechnie uznane za udane. Jednak ze względu na ogrom książkowego materiału i ograniczony czas ekranowy, pewne wątki skrócono, spłycono lub całkowicie pominięto. W 2019 roku firma Warner Bros. rozpoczęła rozmowy na temat serialu, który rozgrywałby się w uniwersum „Harry’ego Pottera”. Początkowo pojawiły się pomysły, że serial miałby być prequelem głównej historii i opowiadać na przykład o pokoleniu czarodziejów, do którego należeli Lily i James Potter. Inne pogłoski mówiły o produkcji skupiającej się na innej szkole kształcących młodych czarodziejów.
W kwietniu 2023 Warner Bros. oficjalnie zawarło umowę z J.K. Rowling na tzw. reboot, czyli ponowną adaptację literackiego pierwowzoru. Produkcja HBO, ze względu na formułę serialu, ma pozwolić na pogłębienie wątków, które z różnych przyczyn pominięto w filmach.
W czerwcu 2024 ogłoszono, że showrunnerką serialu będzie Francesca Gardiner, producentka takich seriali, jak „Sukcesja”, „Obsesja Eve” czy „Mroczne materie”. Producentem wykonawczym i jednym z reżyserów został Mark Mylod, znany m.in. ze współtworzenia „Sukcesji” czy „Gry o tron”. W 2024 roku trwają castingi, a premierę pierwszego sezonu zaplanowano na 2026 rok.
Siódma i ostatnia część „Harry’ego Pottera”, „Harry Potter i Insygnia Śmierci”, kończy się epilogiem, w którym Harry, Hermiona i Ron odprowadzają swoje dzieci na pociąg do Hogwartu. Epilog stał się inspiracją do stworzenia sztuki teatralnej pod tytułem „Harry Potter and the Cursed Child” („Harry Potter i przeklęte dziecko”).
Głównym bohaterem przedstawienia jest Albus Severus Potter, syn Harry’ego i Ginny. W Hogwarcie Albus trafia do Slytherinu, łamiąc tym samym rodzinne tradycje. Albus czuje, że nie spełnia oczekiwań rodziców, co doprowadza do licznych konfliktów. Sztuka zadebiutowała na West Endzie w 2016 roku i otrzymała przychylne recenzje. Przedstawienie rozszerza uniwersum „Harry’ego Pottera”. Sama J.K. Rowling nazwała ją „ósmą częścią historii”.
Premiera pierwszej części książki „Harry Potter” odbyła się w 1997 roku. Filmy zadebiutowały na ekranach w 2001. Choć od premiery minęło wiele lat, „Harry Potter” i jego magiczne uniwersum wciąż ma olbrzymi wpływ na popkulturę. Dzieło J.K. Rowling zdobywa kolejne pokolenia fanów. Nadchodzący serial, który na nowo przedstawi historię z książek, z pewnością przyczyni się do powrotu „Potteromanii” na całym świecie. Wcześniej jednak, fani magii i Quidditcha™ będą mogli na nowo odkryć niezwykły świat czarodziejów z Harrym Potterem na wystawie w Polsce! Będzie to niezapomniane przeżycie, które zachwyci wszystkich fanów tego bohatera.
Harry Potter: The Exhibition to wystawa objazdowa nie z tego świata. Celebruje kultowe momenty, postacie, scenerie i stworzenia z serii filmów Harry Potter™, Fantastyczne Zwierzęta™ oraz uniwersum Harry'ego Pottera. Na wystawie odwiedzający będą mogli sprawdzić swoje umiejętności Quidditcha™, stworzyć eliksir, zasadzić mandragorę, zdobyć punkty swojego domu w Hogwarcie™ i wiele, wiele więcej. Jednocześnie praktykowana będzie magia kreacji filmów zza kulis. Wystawa obfituje w niezwykłe atrakcje zapewniające niezapomniane doświadczenia nie tylko dla najwierniejszych fanów, ale także tych, którzy dopiero zamierzają odkryć moce magiczne. Wystawa Harry Potter: The Exhibition rozpocznie się 11 kwietnia 2025 roku w Alvernia Planet.