Setki piosenek nagranych w sypialni
Babybird to brytyjski zespół założony w Sheffield w 1995 roku przez wokalistę, autora tekstów i multiinstrumentalistę Stephena Jonesa. Zanim powstała pełna grupa, Baby Bird było jego solowym projektem. Korzystając z prostego czterośladowego magnetofonu, Jones nagrał kilkaset piosenek - od surowego lo-fi po eksperymentalny pop, często oparty na nietypowych historiach, melancholii i charakterystycznym poczuciu humoru. Pierwsze nagrania trafiły na serię niezależnie wydawanych albumów, m.in. „I Was Born a Man”, „Bad Shave”, „Fatherhood” i „The Happiest Man Alive”.
Aby przenieść materiał na scenę, Jones stworzył zespół z Lukiem Scottem, Johnem Pedderem, Huwem Chadbournem i Robertem Gregorym. Wtedy Baby Bird zmieniło się w Babybird, a grupa podpisała kontrakt z Echo Records. Jej pierwszy szeroko dystrybuowany album „Ugly Beautiful” ukazał się w 1996 roku i dotarł do 9. miejsca UK Albums Chart.
Znacznie więcej niż „You’re Gorgeous”
Największym przebojem Babybird zostało „You’re Gorgeous”, które osiągnęło 3. miejsce brytyjskiej listy singli i zdobyło popularność również poza Wielką Brytanią. Pod pozornie romantycznym refrenem Jones ukrył jednak znacznie bardziej gorzki tekst dotyczący uprzedmiotowienia i świata komercyjnej fotografii. Na „Ugly Beautiful” znalazły się także „Goodnight”, „Candy Girl” i „Cornershop”, pokazujące bardziej ekscentryczną stronę jego songwritingowej wyobraźni.
Babybird nie próbowali jednak bez końca odtwarzać swojego największego hitu. Album „There’s Something Going On” z 1998 roku przyniósł ciemniejsze i bardziej bezkompromisowe utwory, takie jak „Bad Old Man” czy „If You’ll Be Mine”, a dwa lata później ukazał się „Bugged”. Po przerwie zespół powrócił z „Between My Ears There Is Nothing But Music”, a kolejne wydawnictwa ponownie zbliżały Jonesa do niezależnego, DIY-owego sposobu tworzenia. Przy albumach „Ex-Maniac” i „The Pleasures of Self Destruction” na gitarze gościnnie pojawił się Johnny Depp.
Od Top of the Pops z powrotem do klubów
Sukces „You’re Gorgeous” błyskawicznie przeniósł Babybird z alternatywnego obiegu do brytyjskiego mainstreamu. Zespół pojawiał się w radiu i telewizji, w tym w „Top of the Pops”, a intensywna promocja i koncerty uczyniły go jednym z bardziej charakterystycznych zjawisk brytyjskiej sceny drugiej połowy lat 90.
Z czasem Babybird wrócili jednak do znacznie bardziej kameralnego świata klubów i niezależnych scen. Koncertowali ponownie po Wielkiej Brytanii, a podczas występów obok nieuniknionego „You’re Gorgeous” pojawiały się mniej oczywiste fragmenty obszernego katalogu Jonesa. Trasa po brytyjskich klubach w 2023 roku pokazała, że grupa nadal funkcjonuje poza nostalgią za jednym przebojem.
Babybird pozostają dzięki temu osobnym rozdziałem historii brytyjskiej alternatywy - zespołem, który na moment znalazł się w samym centrum popkultury, choć jego muzyczne korzenie zawsze tkwiły w domowych nagraniach, niezależności i nieco dziwnym świecie Stephena Jonesa.