Od sampli do żywych instrumentów: brzmienie The Herbaliser
The Herbaliser to brytyjski duet tworzony przez producenta i basistę Jake’a Wherry’ego oraz DJ-a Olliego Teebę. Ich muzyka od początku wymykała się prostym kategoriom. Łączy ona w sobie hip-hop, jazz, funk, breakbeat, elektronikę i turntablism. Zamiast klasycznych rapowych numerów postawili na instrumentalne kompozycje, w których sample, scratch i żywe instrumenty tworzą filmowy, lekko psychodeliczny klimat. Przez lata byli jednymi z najbardziej rozpoznawalnych artystów związanych z kultową londyńską wytwórnią Ninja Tune.
Londyńskie początki i pierwsze beaty
Wherry i Teeba poznali się na początku lat 90. w Londynie. Wherry miał już doświadczenie jako gitarzysta i basista w zespołach jazzowych, funkowych i rockowych, natomiast Teeba od nastoletnich lat rozwijał się jako DJ. Połączyło ich zamiłowanie do hip-hopu, jazzu i funku. Pierwsze wspólne nagrania powstawały w niewielkim studiu Wherry’ego, a ponieważ duet nie miał dostępu do wokalistów, zaczął rozwijać własny, instrumentalny styl. Ich demo trafiło do założycieli Ninja Tune, Matta Blacka i Jonathana More’a, znanych również jako Coldcut. Wkrótce The Herbaliser dołączyli do katalogu wytwórni.
Debiutancki album 'Remedies' ukazał się w 1995 roku i szybko zwrócił uwagę na młody zespół. Kolejne płyty, 'Blow Your Headphones' (1997) i 'Very Mercenary' (1999), umocniły ich pozycję na brytyjskiej scenie. The Herbaliser rozwijali przy tym formułę, łącząc ciężkie hip-hopowe bity z jazzowymi samplami i funkowym groove’em.
Od undergroundu do międzynarodowej sceny
Dużym krokiem w rozwoju projektu było stworzenie The Herbaliser Band, pełnego zespołu koncertowego, który przeniósł ich elektroniczne produkcje na żywą scenę. W 2000 roku ukazał się 'Session One', zawierający nowe, wykonywane na żywo wersje wcześniejszych utworów. The Herbaliser współpracowali również z ważnymi postaciami hip-hopu, m.in. MF DOOM-em, Roots Manuvą i Rakaa Iriscience’em. Ich muzyka trafiła także do świata filmu, reklamy i gier – pracowali m.in. przy ścieżce dźwiękowej 'Snatch' Guya Ritchiego oraz grze 'Tony Hawk’s Underground'.
W kolejnych latach ukazały się m.in. 'Take London' (2005), 'Same as It Never Was' (2008) i 'There Were Seven' (2012). Jednym z ich najbardziej charakterystycznych projektów był także miks 'FabricLive.26'. Po kilkuletniej przerwie The Herbaliser powrócili w 2018 roku z albumem 'Bring Out The Sound'. Płyta pokazała bardziej organiczne oblicze duetu – znalazły się na niej soulfulowe utwory, hip-hopowe numery i funkowe breaki, a całość powstała bez wykorzystania samplingu.
Dziedzictwo The Herbaliser
Choć ich ostatni album pochodzi z 2018 roku, The Herbaliser pozostają ważnym punktem odniesienia dla brytyjskiego hip-hopu, trip-hopu i muzyki elektronicznej. Ich charakterystyczne połączenie samplingu, jazzu, funku i hip-hopowych rytmów pomogło wyznaczyć brzmienie londyńskiej sceny niezależnej lat 90. i 2000.