Kuba Folwarczny pisze piosenki dla tych, którzy tęsknią za dreszczem, jaki potrafiła wywołać muzyka Myslovitz, Hey, Nirvany czy Oasis. Wrażliwy twórca i przenikliwy tekściarz - zapada w pamięć barwą głosu i sposobem gry na gitarze. Nie kalkuluje - pisze i gra tak, jak czuje, dlatego wyróżnia się szczerością.
W tekstach mówi o tym, co dotyka jego pokolenie: przebodźcowaniu, niepewności jutra, presji społecznej, braku empatii i radykalizacji poglądów. Jednak równie ważne są piosenki intymne - o relacjach, słabościach i mierzeniu się z samym sobą.
Po sukcesach koncertowych na tegorocznych Next Fest Festiwal, Męskie Granie czy Great September, czas na zmierzenie się z klubowym graniem.