Onslaught – historia narodzin brytyjskiej legendy thrash metalu
Onslaught powstał w 1983 roku w Bristolu jako hardcore punkowy projekt zainspirowany drugą falą punk rocka. Założyciele zespołu, Nige Rockett i Steve Grice, szybko nadali mu charakter bardziej metalowy, co zaowocowało wydaniem debiutanckiego albumu Power from Hell w 1985 roku. Krążek, promowany m.in. utworami „Death Metal” i „Angels of Death”, zapisał się w historii jako jedno z fundamentów europejskiego thrashu. Już rok później, z nowym wokalistą Sy Keelerem i albumem The Force, Onslaught wskoczyli na zupełnie inny poziom – zagrali na kultowym festiwalu Dynamo oraz koncertowali z Girlschool i Exciter. Brudna energia, bezkompromisowe brzmienie i brutalna szczerość tekstów szybko przyciągnęły fanów na całym świecie.
Międzynarodowy sukces i niezapomniane koncerty
Wydany w 1989 roku In Search of Sanity przyniósł Onslaught największy komercyjny sukces – album trafił na 36. miejsce brytyjskiej listy sprzedaży, a utwory takie jak „Shellshock” czy „Welcome to Dying” pokazały bardziej dojrzałe, ale wciąż pełne mocy oblicze zespołu. Trasy koncertowe z Motörhead, Agent Steel czy Nuclear Assault umocniły ich pozycję na metalowej scenie, a wyprzedane koncerty, w tym w Bristol Hippodrome, na zawsze zapisały się w historii brytyjskiego metalu. Po zawieszeniu działalności w 1991 roku, fani musieli czekać aż do 2004 na powrót grupy. Reaktywowany Onslaught ruszył w światową trasę i nie przestaje nagrywać oraz koncertować, niosąc swoje dziedzictwo kolejnym pokoleniom fanów ciężkich brzmień.
Dlaczego warto zobaczyć Onslaught na żywo?
Bo to nie tylko koncert, to czysta, nieposkromiona energia thrash metalu w najlepszym wydaniu. Onslaught nie grają, oni atakują scenę z siłą, która porusza każdą salą koncertową. Nige Rockett, mimo wieloletnich problemów zdrowotnych, powrócił silniejszy niż kiedykolwiek, a nowy wokalista David Garnett wniósł świeże, agresywne brzmienie. Ich występy to obowiązkowa pozycja dla każdego fana metalu – intensywne, precyzyjne i pełne autentycznego ognia. Jeśli widzisz nazwę Onslaught w line-upie, nie zastanawiaj się – to będzie noc, której długo nie zapomnisz.