OVERKILL (USA) thrash metal:
Istnieją dłużej niż Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax, czyli wielka czwórka thrash metalu, i nie wiedzieć czemu ich do niej nie zaliczono. Bobby „Blitz” Ellsworth i DD Verni, którzy nieprzerwanie od blisko 35 lat stoją na czele kapitalnej thrashowej orkiestry z New Jersey rodem, nie tracą jednak czasu na takie puste rozważania, nie utyskują publicznie, że powinni być w czwórce wielkich, a nie są. Wokalista wraz z basistą zakasują rękawy i razem z kumplami z grupy biorą się do roboty. Której efektem od ładnych paru lat są kapitalne thrashmetalowe krążki – „Ironbound”, „The Electric Age” i znakomity, silnie oddający hołd heavymetalowej tradycji „White Devil Armory” z 2014 roku, który będą promować w Polsce.
Overkill ma wielki i zasłużony szacunek fanów na całym świecie. Za to, że jest szczery i konsekwentny w tym, co robi, że nigdy nie udawał kogoś, kim nie jest, nie zrobił z siebie małpy. Tak, mieli słabsze momenty w karierze. Ale o wielkości i wyjątkowości kapeli świadczy też to, że z błędów potrafili wyciągać wnioski, podnosili się po porażkach. Od blisko dekady Overkill gra w niezmienionym składzie, co świadczy o tym, że są zdeterminowani i umieją funkcjonować jako zespół, rozumieją się. Blitz i DD, choć czas przecież ich też nie oszczędza, wciąż działają na najwyższym światowym poziomie. A że do dyspozycji podczas koncertów mają cały arsenał thrashowych klasyków, choćby „Rotten To The Core”, „In Union We Stand”, „Elimination”, „I Hate”, czy z ostatnich lat „Bring Me The Night”, każdy ich występ jest czymś, czego koniecznie trzeba doświadczyć. I oddać im hołd za to, co już dali maniakom thrash metalu. Choć nie ma wątpliwości, że do ostatniego słowa Overkill jest jeszcze daleko.
Tekst z Wikipedii