Z Berkeley na punkową mapę świata
Rancid powstali w 1991 roku w Berkeley w Kalifornii. Grupę założyli Tim Armstrong i Matt Freeman, wcześniej związani z Operation Ivy, a wkrótce skład uzupełnił Lars Frederiksen. Zespół wyrósł z punkowej sceny Bay Area, łącząc surowy punk rock z hardcore’em, ska i reggae oraz wyraźnymi inspiracjami The Clash.
Po debiutanckim „Rancid” przełom przyniósł album „Let’s Go” z 1994 roku. Utwór „Salvation” trafił do MTV, a płyta zdobyła złoty status. Mimo zainteresowania dużych wytwórni muzycy pozostali związani z niezależnym Epitaph Records, zachowując kontrolę nad własną twórczością.
„...And Out Come the Wolves”
Największy sukces przyszedł w 1995 roku wraz z „...And Out Come the Wolves”. Platynowy album przyniósł trzy utwory, które na stałe weszły do punkowego kanonu: „Ruby Soho”, „Time Bomb” i „Roots Radicals”. Melodyjne refreny spotkały się tu ze ska, uliczną energią i charakterystycznymi wokalami Armstronga oraz Frederiksena.
Rancid nie zatrzymali się jednak przy jednej formule. „Life Won’t Wait” mocniej eksplorował ska, reggae i dancehall, podczas gdy późniejsze „Indestructible”, „Let the Dominoes Fall”, „Honor Is All We Know” czy „Trouble Maker” wracały do różnych odcieni punk rocka. W 2023 roku ukazał się dziesiąty album studyjny „Tomorrow Never Comes”, wyprodukowany przez Bretta Gurewitza.
Punkowa niezależność
Historia Rancid to także konsekwentne przywiązanie do niezależnej sceny. Tim Armstrong założył w 1997 roku Hellcat Records – powiązaną z Epitaph wytwórnię, która wydawała muzykę takich artystów jak Joe Strummer, Dropkick Murphys, The Slackers, Tiger Army czy Hepcat.
Sami członkowie grupy rozwijali równolegle inne projekty, jednak Rancid pozostali ich wspólnym punktem odniesienia. Charakterystyczny bas Matta Freemana, gitarowe partie Frederiksena i Armstronga oraz połączenie punkowej bezpośredniości ze ska sprawiły, że zespół stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli punkrockowego odrodzenia lat 90.
Dekady na scenie
Koncerty od początku budowały pozycję Rancid. Po sukcesie „...And Out Come the Wolves” zespół wyruszył m.in. na Lollapalooza 1996, a później wielokrotnie pojawiał się na trasach i festiwalach związanych z punkową sceną – w tym Vans Warped Tour. W 2024 roku Rancid dołączyli do Green Day i The Smashing Pumpkins podczas stadionowej części The Saviors Tour w Ameryce Północnej.
Na żywo utwory grupy zachowują swoją pierwotną siłę: szybkie tempo, chóralne refreny i ska-punkowy puls. Rancid pozostają zespołem stworzonym do koncertów – takim, przy którym granica między sceną a tłumem szybko przestaje mieć znaczenie.