SICK SAINTS – BRUTAL GLAM bez kompromisów
SICK SAINTS to zespół, który nie pyta o zgodę. Oni wchodzą z buta i od razu rozkręcają imprezę – głośno, bezczelnie i z pełną świadomością własnej tożsamości. Powstały w 2020 roku projekt to spełnienie marzenia Mighty Mike’a o muzyce, która nie bierze jeńców i celebruje rockową dekadencję w najczystszej formie. Ich własny gatunek – BRUTAL GLAM – to hołd dla nowojorskich piwnic lat 70., gdzie rodziły się ikony jak New York Dolls czy KISS, oraz dla kalifornijskich klubów lat 80., kiedy to thrash i glam metal ścierały się o dominację. SICK SAINTS to nie rekonstrukcja – to świeży atak na zmysły, gdzie klasyczne brzmienie zostaje przepuszczone przez współczesny filtr.
Styl, hałas i szaleństwo – esencja scenicznego wybuchu
Zespół tworzą cztery silne osobowości: wokalista Skallor, basista Sick M, perkusista St Tommy i gitarzysta oraz pomysłodawca projektu – Mighty Mike. Ich koncerty to więcej niż show – to wybuchowa mieszanka wizerunku, makijażu, charyzmy i gitarowego hałasu, który wbija się pod skórę. Jak mówi Mike: „Każdy z nas to inna historia, ale razem jesteśmy jak bomba z opóźnionym zapłonem – nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchnie, ale wiadomo, że będzie mocno.” BRUTAL GLAM to u nich nie tylko brzmienie – to styl życia, manifest i odpowiedź na nudę współczesnej muzyki.
Dlaczego warto zobaczyć ich na żywo? Bo to nie koncert – to atak energii
SICK SAINTS to zespół, którego się nie słucha – jego się przeżywa. Ich sceniczne szaleństwo, widowiskowy image i mocny przekaz przyciągają publikę głodną autentyczności, adrenaliny i totalnego oderwania się od rzeczywistości. Jeśli tęsknisz za surową energią glam metalu, ale chcesz usłyszeć ją w nowym, bezlitośnie świeżym wydaniu – SICK SAINTS są odpowiedzią. W świecie pełnym kalkulacji i poprawności, oni wciąż chcą tylko jednego: grać rock’n’rolla, jakby jutra miało nie być.