Sinister – trzy dekady brutalności w holenderskim wydaniu
Sinister to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych formacji death metalowych w Europie, działająca od 1988 roku. Powstała w Schiedam z inicjatywy Mike’a van Mastrigta, Rona van de Poldera i Aada Kloosterwaarda, zespół już od początku wyznaczał kierunek dla holenderskiej sceny ekstremalnej. Po dołączeniu basisty Corzasa w 1989 roku, kwartet nagrał swoje pierwsze demo Perpetual Damnation, zawierające m.in. cover Slayera, które w ciągu kilkunastu miesięcy sprzedało się w ponad 1500 egzemplarzy – imponujący wynik w czasach przedinternetowych. Debiutanckie występy u boku Entombed i Disharmonic Orchestra przyniosły grupie lokalną renomę, którą szybko przełożyli na międzynarodowy rozgłos.
Od Cross The Styx po kultowy status w death metalu
Przełomowym momentem było wydanie dema Sacramental Carnage, które zaowocowało kontraktem z wytwórnią Nuclear Blast. Już w 1992 roku ukazał się ich pierwszy album studyjny Cross The Styx, wyprodukowany przez Alexa Krulla z Atrocity. Płyta okazała się klasyką gatunku – brutalna, techniczna i bezkompromisowa. W ramach promocji zespół występował jako support dla największych nazw w death metalu: Deicide, Entombed i Cannibal Corpse. Mimo zmian personalnych, które towarzyszyły im przez kolejne lata, Sinister nigdy nie zeszli z obranej ścieżki – konsekwentnie rozwijając swoje brzmienie, łączące szybkie tempa, groźne wokale i techniczne riffy z ciężarem klasycznego death metalu.
Ponad 30 lat bezkompromisowego brzmienia
Obecny skład zespołu, działający od 2011 roku, tworzą: Aad Kloosterwaard – jedyny członek oryginalnego składu, obecnie jako wokalista, bracia Mathijs i Bastiaan Brussaard (bas i gitara), Dennis Hartog (gitara) oraz Toep „Stabath” Duin (perkusja). Sinister, mimo upływu lat, nie zwalnia tempa i nadal koncertuje, prezentując materiał zarówno z klasycznych albumów, jak i nowszych wydawnictw. Ich występy to żywiołowe uderzenia pełne oldschoolowej mocy, które przypominają, dlaczego są jedną z legend europejskiego death metalu. Po ponad trzech dekadach na scenie, Sinister wciąż brzmi świeżo, agresywnie i nieustępliwie – dokładnie tak, jak death metal powinien.