Jazz, który zbacza z trasy – muzyczna droga Takuya Kurody
Takuya Kuroda to japoński trębacz i aranżer jazzowy, który nie uznaje prostych ścieżek ani muzycznych kompromisów. Urodzony w Kobe, swoje muzyczne korzenie zapuścił w USA, gdzie ukończył nowojorską New School na kierunku Jazz i Muzyka Współczesna. To tam nawiązał współpracę z José Jamesem – przyjaciel i wokalista odwdzięczył się Kurodzie, produkując jego album Rising Son wydany przez kultową wytwórnię Blue Note. Trębacz szybko wyrósł na jedną z najbardziej nieszablonowych postaci nowojorskiej sceny – tworząc własny język muzyczny zbudowany na pograniczu jazzu, funku, hip-hopu, afrobeatu i elektroniki.
Zigzagger – kiedy soul jazz spotyka Flying Lotus
Wydany w 2016 roku nakładem Concord Records Zigzagger okazał się przełomem – płyta zyskała uznanie za świeże podejście do soulowego jazzu, sięgając zarówno do klasyki Lee Morgana, jak i eksperymentów spod znaku Flying Lotus czy J Dilli. Kuroda zachwyca tu wyczuciem rytmu i niesztampową produkcją, łącząc analogowe brzmienia dętych z nowoczesną elektroniką. Jego wieloletni zespół – m.in. Takeshi Ohbayashi na klawiszach i Keita Ogawa na perkusjonaliach – tworzy gęstą, pulsującą tkankę brzmieniową, która jest zarazem przestrzenna i precyzyjna. Każdy utwór to nowa perspektywa: Think Twice z udziałem Antibalas uderza afrobeatową energią, Thirteen przywołuje ducha Prince’a, a Little Words urzeka liryzmem.
Everyday – rutyna jako rytuał, groove jako język
Po dobrze przyjętym Midnight Crisp (2022), który PopMatters nazwał „klasykiem przyszłości”, Kuroda nie zwolnił tempa. Na Everyday (2024) poszedł jeszcze dalej – łącząc jazz z neo-soulem i hip-hopem, układając z codziennych emocji i rytualnych powrotów elegancki, wielowarstwowy hołd dla rutyny jako źródła twórczej mocy. Głęboki groove perkusji Davida Fraziera i subtelne linie trąbki przeplatają się z wokalami FiJA i saksofonem Craiga Hilla, tworząc album, który pulsuje życiem. Kuroda potrafi z równą lekkością wywołać uśmiech, jak i poruszyć – jego muzyka nigdy nie biegnie prosto, ale właśnie dzięki temu zawsze trafia w sedno.