The Hives – szwedzka petarda rock’n’rolla
The Hives to szwedzki zespół garage rockowy założony w 1993 roku w niewielkiej miejscowości Fagersta. Bracia Per „Howlin’ Pelle” Almqvist (wokal) i Niklas „Nicholaus Arson” Almqvist (gitara) wspólnie z przyjaciółmi – Mikaelem „Vigilante Carlstroem” Karlssonem, Mattiasem „Dr. Matt Destruction” Bernvallem i Christianem „Chris Dangerous” Grahnem – stworzyli formację, która szybko wyróżniła się nie tylko muzyką, ale i estetyką. Ich sceniczne pseudonimy, czarno-białe garnitury i eksplozywna energia od początku przyciągały uwagę fanów rocka z całego świata. Już debiutancki album Barely Legal (1997) i EP-ka A.K.A. I-D-I-O-T zapowiadały zespół, który nie idzie na kompromisy.
Międzynarodowa eksplozja i kultowe hity
Prawdziwy przełom nadszedł na początku lat 2000., gdy scena garage rocka przeżywała renesans. Album Veni Vidi Vicious (2000) i singiel Hate to Say I Told You So katapultowały The Hives do międzynarodowej sławy. Płyta Tyrannosaurus Hives (2004) tylko umocniła ich pozycję – hity Walk Idiot Walk, Two-Timing Touch and Broken Bones czy A Little More for Little You zdobyły listy przebojów i trafiły do gier wideo oraz reklam. Zespół zaczął zdobywać prestiżowe nagrody: NME, MTV i aż pięć statuetek Grammis w 2005 roku. Wyróżniała ich nie tylko muzyka, ale i nieposkromiona energia sceniczna – występy The Hives często kończyły się w ekstazie zarówno dla fanów, jak i samych muzyków.
Powroty, nowy basista i „śmierć” Fitzsimmonsa
Po serii tras koncertowych i wydaniu Lex Hives (2012), zespół nieco przyhamował, ale nie zniknął. Po odejściu oryginalnego basisty (Dr. Matt Destruction), jego miejsce zajął The Johan and Only. W 2023 roku The Hives powrócili z impetem, ogłaszając premierę nowego albumu The Death of Randy Fitzsimmons – opowieści o fikcyjnym menedżerze i tajemniczym mentorze zespołu. Single Bogus Operandi i Rigor Mortis Radio zapowiadały powrót do korzeni: szybkiego, bezczelnego rock’n’rolla z potężnym brzmieniem gitar. Album ukazał się 11 sierpnia 2023 roku, a The Hives dołączyli do trasy Arctic Monkeys jako support, udowadniając, że są wciąż jedną z najbardziej żywiołowych grup koncertowych na świecie.