Pięciu chłopaków z Fagersta
The Hives powstali w 1993 roku w szwedzkim mieście Fagersta. Od początku budowali własny świat - z pseudonimami, charakterystycznymi czarno-białymi strojami i tajemniczym Randym Fitzsimmonsem, przedstawianym jako autor piosenek i mentor grupy. Za mikrofonem stanął Howlin’ Pelle Almqvist, a gitarowe brzmienie współtworzyli Nicholaus Arson i Vigilante Carlstroem.
Debiutancki „Barely Legal” ukazał się w 1997 roku, jednak międzynarodowy przełom przyniósł „Veni Vidi Vicious” z 2000. To właśnie z tej płyty pochodzi „Hate to Say I Told You So” - utwór, który stał się wizytówką zespołu i pomógł The Hives znaleźć się w centrum garażowego rockowego revivalu początku XXI wieku.
Rock’n’roll bez zbędnych ozdobników
Na „Tyrannosaurus Hives” grupa rozwinęła swój precyzyjny, nerwowy garage rock, przynosząc takie utwory jak „Walk Idiot Walk” i „Two-Timing Touch and Broken Bones”. „The Black and White Album” z 2007 poszerzył formułę m.in. dzięki współpracy z Pharrellem Williamsem, a jednym z największych koncertowych hymnów zespołu stał się „Tick Tick Boom”. Później ukazał się „Lex Hives”, po którym nastąpiła ponad dekada przerwy między albumami studyjnymi.
Powrót nastąpił w 2023 roku za sprawą „The Death of Randy Fitzsimmons”. Już dwa lata później The Hives wydali siódmy album „The Hives Forever Forever The Hives”, nagrany przy udziale producenta Pelle Gunnerfeldta oraz Mike’a D z Beastie Boys. „Enough Is Enough”, „Hooray Hooray Hooray” i utwór tytułowy pokazały, że charakterystyczna rock’n’rollowa formuła grupy nadal pozostawia miejsce na nowe pomysły.
Czerń, biel i własna mitologia
The Hives od lat wyróżnia konsekwentnie budowany wizerunek. Dopasowane stroje, sceniczne pseudonimy i pełne przesadnej pewności siebie komunikaty są częścią żartobliwej mitologii zespołu. Pod spodem pozostaje jednak prosty fundament: krótkie, chwytliwe utwory czerpiące z garażowego rocka, punku i surowego rock’n’rolla.
Grupa przez lata współpracowała z producentami i muzykami reprezentującymi różne części alternatywnej sceny - od Josha Homme’a z Queens of the Stone Age po Pharrella Williamsa i Mike’a D.
The Hives najlepiej oglądać z pierwszego rzędu
Koncerty są równie ważne dla historii The Hives jak ich albumy. Zespół przez trzy dekady zbudował reputację wyjątkowo energetycznej formacji scenicznej, a jego doświadczenie obejmuje światowe trasy, wielkie festiwale i występy u boku rockowych gigantów, w tym The Rolling Stones oraz AC/DC.
Howlin’ Pelle Almqvist prowadzi publiczność jak frontman z innej epoki - przemawia, prowokuje i nieustannie szuka kontaktu z pierwszymi rzędami. „Hate to Say I Told You So”, „Main Offender”, „Walk Idiot Walk” czy „Tick Tick Boom” na żywo nabierają jeszcze większego tempa. To właśnie na scenie czarno-biały świat The Hives pokazuje swoją najbardziej kolorową stronę.