Zamarznięty Bałtyk, na środku drewniana karczma. Wewnątrz panuje półmrok, unosi się dym, a powietrze wibruje od dźwięków, które brzmią jednocześnie niepokojąco znajomo i całkowicie egzotycznie. To przedsmak tego, co czeka nas już niebawem w Firleju. Daj Ognia przywozi do Wrocławia projekt „Muzyka urojonej wioski”.
Mit urojonej wioski
Tułamy się między Polską a Skandynawią, grając po tancbudach, stypach i świętych gajach. Po drodze przystajemy u malowanych wrót w karczmach na zamarzniętym Bałtyku. Gramy pod nogę i ku zadumie ludziom spod strzechy i spod azbestowej dachówki.
Muzycy z Daj Ognia sami najlepiej definiują swoją twórczość w unikalny, poetycki sposób. To właśnie ta dwoistość – zawieszenie między romantycznym fantazmatem a surową rzeczywistością – tworzy kręgosłup tożsamości zespołu. Ich brzmienie, często szufladkowane jako dark folk lub alternatywny folk, rodzi się z tęsknoty za miejscem, które nigdy nie istniało, ale które podskórnie każdy z nas pamięta. To wyimaginowana, pierwotna wioska pełna melancholii i mistycznego transu.
Rave z dawnych lat
Daj Ognia z pewnością wyróżnia się na tle innych zespołów swoim instrumentarium. Na scenie usłyszymy tradycyjne skandynawskie liry smyczkowe, bębny obręczowe czy dudy, a to tylko początek tego archaicznego instrumentarium.
• Anna Sitko – śpiew, basy
• Michał Górka – tagelharpa, mandola, flet
• Wit Rzepecki – strakharpa, dudy, lira nowogrodzka
• Agnieszka Oramus – bęben obręczowy, darabuka, baraban, santur
• Michał Biel – bęben obręczowy, baraban, kości
Cały ten zestaw tworzy tkankę, która od razu porywa do tańca. To nie jest rekonstrukcja historyczna. Muzycy tworzą rave czasów minionych, pokazując, że transowa muzyka elektroniczna ma swoje korzenie głęboko w ziemi i tradycji.
Wyjątkowy koncert Daj Ognia we Wrocławiu
Koncerty Daj Ognia to doświadczenie totalne, wykraczające daleko poza ramy zwykłego występu. Zespół słynie z ogromnego, niemal teatralnego sznytu oraz niezwykle intensywnej narracji scenicznej. Każdy utwór to kolejna opowieść i dawka dzikiej energii, która błyskawicznie udziela się publiczności. Muzycy regularnie hipnotyzują publiczność na największych festiwalach w Europie – od litewskiego Mėnuo Juodaragis, przez czeski Baraban Etnofest, aż po rodzimy Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie czy Etnokraków/Rozstaje.
Poczuj na własnej skórze chłód zamarzającego Bałtyku, oddaj się transowi i pozwól sobie na powrót do korzeni. Po prostu daj ognia!