ABBATH – lodowy wojownik norweskiego black metalu
Abbath, a właściwie Olve Eikemo, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i charyzmatycznych twórców norweskiego black metalu. Po latach dominacji z zespołem Immortal, który współtworzył od początku lat 90., artysta postanowił w 2015 roku wyruszyć własną drogą, zakładając zespół pod swoim pseudonimem – ABBATH. Od tamtej pory konsekwentnie rozwija swoją solową wizję ekstremalnego metalu, łącząc pierwotną siłę black metalu z energią heavy i thrashu. Charakterystyczny corpse paint, wojenny wizerunek i sceniczna charyzma uczyniły go postacią kultową – zarówno wśród fanów gatunku, jak i szeroko pojętej sceny metalowej.
Od Immortal do Dread Reaver
Debiutancki album Abbath (2016) pokazał, że artysta świetnie odnajduje się poza strukturą Immortal, a jego muzyczna tożsamość pozostała nienaruszona. Kolejne wydawnictwo Outstrider (2019) tylko utwierdziło fanów i krytyków w przekonaniu, że Eikemo potrafi dostarczyć potężny, spójny i chwytliwy materiał, nie tracąc przy tym mroźnego klimatu charakterystycznego dla norweskiego black metalu. Kulminacją solowej kariery stał się album Dread Reaver (2022) – płyta zrealizowana z rozmachem, perfekcyjnie łącząca klasyczne metalowe brzmienia z pierwotnym, surowym duchem gatunku. Od utworu „Acid Haze” po cover Metalliki „Trapped Under Ice”, materiał emanuje siłą, epickością i bezkompromisowością. Wersje koncertowe utworów z tej płyty tylko potwierdzają, że Abbath jest obecnie w szczytowej formie.
Black metalowy Lemmy z lodowych pustkowi
Abbath nie tylko tworzy muzykę – on żyje black metalem. Jego sceniczna obecność, energiczne występy i charakterystyczny image przyciągają rzesze fanów na całym świecie. Nazywany przez wielu „Lemmym black metalu”, łączy w sobie klasyczną rockową postawę z ekstremalną formą przekazu. Album Dread Reaver, tworzony przez dwa lata, jest nie tylko hołdem dla klasyków, takich jak KISS, Motörhead, Manowar czy Bathory, ale też dowodem na to, że black metal wciąż może ewoluować – nie tracąc duszy, ale zyskując nowe oblicze. ABBATH to dziś nie tylko zespół, ale też symbol – niezłomności, konsekwencji i mroźnej potęgi metalu z północy.