Chris Stapleton zdawał się być jednym z tych artystów, którzy osiągnęli sukces z dnia na dzień: trubadur, który w 2015 roku zyskał rozgłos dzięki swojemu debiutanckiemu albumowi "Traveller". Jednak podobnie jak większość takich "natychmiastowych" sensacji, Stapleton miał za sobą długą drogę pełną trudów. Przez lata pracował w Nashville, prowadząc progressive bluegrassową grupę the SteelDrivers i pracując jako profesjonalny tekściarz. Tworzył hity dla takich artystów jak George Strait, Kenny Chesney, Luke Bryan i Darius Rucker. Ale to tylko czubek góry lodowej: Brad Paisley, Luke Bryan, Dierks Bentley i Tim McGraw, a także Adele, nagrywali jego piosenki.
Jego talent doceniła branża muzyczna podczas gali Country Music Association Awards w 2015 roku, gdzie zdobył trzy główne nagrody. Ten rozgłos zaowocował pierwszym Grammy dla Stapletona za drugi album studyjny "From a Room: Vol. 1". Jego wyjątkowa mieszanka klasycznego rocka, soul i country stała się bardzo popularna i wpłynęła na kierunek, w jakim zmierzała muzyka country pod koniec lat 2010.
Sukces Stapletona nie przyszedł od razu. Pochodzący z Kentucky, przeniósł się do Nashville w 2001 roku, marząc o karierze w muzyce country. Po kilku latach założył grupę the SteelDrivers, która zdobyła uznanie na przestrzeni dwóch lat. Mimo tego sukcesu, Stapleton opuścił zespół w 2010 roku i założył the Jompson Brothers. W 2013 roku podpisał kontrakt z Mercury Nashville i wydał singiel "What Are You Listening To?". Po braku sukcesu tego singla, nagrał nowy album z Dave'em Cobbem, który stał się jego debiutanckim albumem "Traveller".
Mimo że "Traveller" nie zdobył dużej popularności w radiu country, zdobył uznanie krytyków i zdobył trzy nagrody CMA. Później zdobył swoje pierwsze Grammy i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w branży. W 2020 roku wrócił z albumem "Starting Over", a rok później wziął udział w projekcie hołdu dla Metalliki z coverem "Nothing Else Matters".
Opracowania na podstawie: allmusic.com