Mike Patton – głos, który przekracza granice muzyki
Michael Allan Patton, znany jako Mike Patton, urodził się 27 stycznia 1968 roku w Eurece w Kalifornii. Jest jednym z najbardziej wszechstronnych i nieprzewidywalnych artystów w historii muzyki alternatywnej i eksperymentalnej. Zyskał sławę jako wokalista zespołu Faith No More, do którego dołączył w 1988 roku, zastępując Chucka Mosleya i wnosząc zupełnie nową jakość do brzmienia grupy. Jego debiut na albumie The Real Thing przyniósł międzynarodowy rozgłos dzięki takim utworom jak „Epic” czy „Falling to Pieces”. Patton szybko stał się znany ze swojej niesamowitej skali głosu (ponad 6 oktaw) oraz zdolności do płynnego poruszania się między growlem, falsetem, beatboxem, śpiewem klasycznym, rapem i krzykiem.
Artysta totalny i projektowy kameleon
Jeszcze przed Faith No More, Patton współtworzył awangardowy projekt Mr. Bungle, łączący metal, funk, jazz, ska i wszystko pomiędzy. Zespół stał się kultowy, a jego płyty – choć często chaotyczne i trudne w odbiorze – ugruntowały reputację Pattona jako muzycznego eksperymentatora. Po rozwiązaniu Faith No More (1998), artysta skupił się na rozwijaniu kolejnych projektów: Fantômas (z Dave’em Lombardo z Slayera), Tomahawk, Dead Cross, Peeping Tom czy Lovage. Każda z tych formacji eksplorowała inny obszar muzyczny – od grindcore’u, przez trip-hop, aż po muzykę filmową. Patton jest również założycielem niezależnej wytwórni Ipecac Recordings, która daje mu pełną swobodę twórczą.
Nie tylko muzyk – głos i wizjoner
Mike Patton udziela się także jako kompozytor muzyki filmowej (m.in. Crank: High Voltage czy The Place Beyond the Pines), aktor głosowy (m.in. potwory w grach The Darkness i Left 4 Dead, głos Anioła i Demona w The End Is Nigh), a nawet śpiewak operowy (album Mondo Cane, zawierający włoskie klasyki z orkiestrą). Jego kreatywność i brak jakichkolwiek ograniczeń stylistycznych uczyniły go jedną z najbardziej szanowanych postaci na pograniczu rocka, awangardy i muzyki współczesnej.
Patton nieustannie wymyka się klasyfikacjom. Niezależnie, czy występuje na scenie metalowej, jazzowej, elektronicznej czy symfonicznej – zawsze pozostaje sobą: artystą bez granic.