Wrocławski raper YANN, znany z emocjonalnych, przepełnionych elektroniką i punkowymi wpływami utworów, zyskuje coraz większą popularność na polskiej scenie muzycznej. Pierwszy album studyjny „Postpandemiczna” oraz EP-ka „Letarg” wyznaczyły nowy kierunek w jego karierze, w której nie brakuje głośnych hitów „Rollercoaster” czy „Nerwica”.
Zdechły Osa i kolektyw THIRDEYE
Zdechły Osa, lider kolektywu THIRDEYE, którego częścią jest YANN, przekształcił swoją pasję, początkowo dzieloną na kanale YouTube, w jedno z najbardziej obiecujących zjawisk na polskiej scenie muzycznej. Ich muzyka, łącząca rap z elementami punka, zyskuje na popularności, a współpraca z takimi artystami, jak Brodka, świadczy o uznaniu w szerokich kręgach muzycznych.
YANN — nie zwalnia tempa
YANN nie tylko jako solista, ale i członek projektu AYA, nie zwalnia tempa. W marcu 2024 r. wydał album „Wszywki, Gleby, Zszywki” pod szyldem Def Jam Recordings Poland. Single „BORDERYANN”, „SSLF” i „EJ DI EJCZ DI” zwiastują kolejny sukces w karierze młodego wrocławianina.
YANN i jego Pretensje
Na koncertach YANN występuje z zespołem Pretensje, gdzie obok niego na scenie pojawiają się też Benjamin Bojanek (gitara), Kacper Skwara (perkusja) oraz Miłosz Ostropolski (bas). To właśnie w ten sposób twórczość YANNA zyskuje dodatkowy wymiar, łącząc siłę rapu z energią muzyki na żywo.
YANN — THIRDEYE
Zdechły Osa i jego kolektyw THIRDEYE, w tym YANN, pokazują, że w polskim hip-hopie jest miejsce na innowacyjność i eksperymenty. Ich twórczość, choć zakorzeniona w rapie, nie boi się czerpać z różnych gatunków. Dowodem tego jest też solowy album YANNA „Postpandemiczna”, będący mieszanką pop-punkowych brzmień i miejskich opowieści.
YANN — nowe oblicze rapu
Wrocławski kolektyw THIRDEYE, z YANNEM w szeregach, to dowód na to, że polski hip-hop wciąż może zaskakiwać. Ich podejście do muzyki, łączące różnorodne wpływy i gatunki, otwiera nowe perspektywy dla artystów, którzy pragną wyrazić siebie poza utartymi schematami. Czy YANN i jego kolektyw THIRDEYE zmienią na stałe polską scenę muzyczną? Wszystko na to wskazuje.