Julien Jalal Eddine WEISS Otwierać kulturalne horyzonty
Alzatczyk po ojcu, Szwajcar po matce,
Bernard Weiss urodził się w Paryżu, w 1953 r. Na początku lat siedemdziesiątych, jak wielu nastolatków jego pokolenia, ten gitarzysta o zachodnim klasycznym wykształceniu muzycznym (w 1965 r. rozpoczął naukę w „Ecole Normale de Musique de Paris”) zaczął wątpić w wartości kultury Zachodu i wyruszył w drogę. Jego podróże zaprowadziły go do Kaliforni, Maroko, na Antyle. To poszerzyło jego kulturalne horyzonty, a od młodej Wenezuelki, Isabelle Sotto, córki twórcy sztuki kinetycznej, otrzymał imię
Julien.
Kiedy w 1974 r. powrócił do Francji, skomponował kilka utworów na gitarę klasyczną i wziął udział w projekcie tunezyjskiego reżysera,
Sharifa Allaoui.
W roku 1976 w Paryżu, podczas wizyty u przyszłego egipskiego ministra kultury, Farouka Hosniego, usłyszał płytę irackiego muzyka
Mounira Bachira, której ogromną część stanowiły utwory grane na Oud (rodzaj orientalnej lutni) i był nią tak oczarowany, że porzucił grę na tradycyjnej gitarze i jazzowe harmonie, aby całym sobą zaangażować się w poznawanie tajników gry na arabskiej lutni i skomplikowanych praw rządzących dalekowschodnią muzyką mikrotonalną. Ale szybko zaczęły go frustrować ograniczenia tego instrumentu. Wtedy odkrył bogactwo możliwości dalekowschodniej cytry qanûn, a poszukiwania muzyczne Juliena Weissa nabrały nowego wymiaru. Konsekwetnie przemierzał Orient, od Tunisu po Bejrut, od Bagdadu po Kair, od Stambułu do Damaszku, chłonąc nauki wielkich Mistrzów. W ten sposób stał się uczniem, a potem przyjacielem Mounira Bachira, na którego cześć skomponuje później „Suitę bagdadzką”, zaprezentowaną podczas Festiwalu Babilońskiego w Iraku.
Zapał i muzyczne poszukiwania Krok po kroku, dzięki swojemu zapałowi i sześciu godzinom ciężkiej pracy dziennie, Julien Weiss stał się wirtuozem qânun (trapezoidalnej cytry o cieniutkich strunach i rezonatorach z rybich łusek). Jest też dziś ekspertem w dziedzinie tradycyjnej muzyki arabskiej, opanował jej skomplikowane skale i dalekowschodnie tonacje. Wiele lat poświęcił nauce muzycznych traktatów starożytnych Greków, takich jak te autorstwa Arystoksenosa z Tarentu, oraz arabsko-perskich, tworzonych przez takie osobistości jak m.in. Al-Kindî, Al-Farabî, Avicenna, a także przez tureckich, bizantyjskich a nawet zachodnich teoretyków. Następnie poświęcił się studiom porównawczym w połączeniu z empiryczną praktyką muzyków i śpiewaków współczesnego Lewantu.
Tym sposobem podczas swoich nieustannych podróży dowiedział się, że koncepcja metody, daleka od bycia integralną częścią arabskiej świadomości muzycznej, zmienia się w zależności od kraju, a nawet od regionu, i nie stanowi to nawet dla muzyków szczególnego powodu do wstydu. Szukał więc na wszystkie sposoby możliwości wprowadzenia takiego stylu gry, w którym dokładność odgrywałaby najważniejszą rolę, przy niewielkim marginesie tolerancji. Jego badania doprowadziły go do skonstruowania w Izmirze oryginalnego qanûn u tureckiego lutnika, Egdera Güleca: przemyślana budowa pozwoliła mu otrzymać podział półtonu na nierówny mikroton złożony z siedmiu części i ośmiu interwałów, liczba strun zwiększona ze zwyczajowych 78 do 102 poszerzyła możliwości instrumentu do 5 oktaw i dała zupełnie nową barwę w dolnym rejestrze. Grając na tym prototypowym instrumencie (w sumie jeden po drugim zbudowanych zostanie 9) może z ogromną precyzją akompaniować każdemu muzykowi. W 1990 r. otrzymał nagrodę
Villa Médicis "hors les murs", będącą ukoronowaniem jego pracy nad mikro tonalnością w muzyce arabskiej.
Muzyka instrumentalna i tradycyjny śpiew
W 1983 r. założył zespół instrumentalistów
Al-Kindî, nazwą odwołujący się do filozofa, matematyka i astronoma irackiego z IX wieku, Abu Yusufa Al-Kindî, ojca naukowej teori muzyki arabsko-muzułmańskiej. Grupa Al-Kîndi jest skonstruowana na wzór a takht, grupy solistów, której filarami są grający na flecie ney Ziyâd Kâdî Amin, grający na lutni Muhammad Qadri Dalal oraz egipski perkusista Adel Shams el DIN. Razem badają sakralne i świeckie tradycyjne repertuary, poszukując dzieł najbardziej autentycznych i zarazem najmniej znanych. W zamyśle miała to być grupa wyłącznie instrumentalna, z czasem jednak JJ. Weiss przekonał się, że w muzyce arabskiej śpiew jest nieodłączny od muzyki i że wyraża on bogactwo i niuanse tej sztuki. Solo czy też wspólnie Al-Kindî, konsekwentnie akompaniuje on wielkim interpretatorom tak świeckich, jak i sakralnych pieśni, wśród których znajdują się Tunezyjczyk
Loufti Bouchnak, Irakijczyk
Hussein Ismâïl-Al-Azami,
Syryjczycy Sabri Moudallal i Omar Sarmini, Adib Daiykh, czy też intonujący hymny w Wielkim Meczecie w Damaszku Sheikh Hamza Shakkûr. Z tym ostatnim sięgnął on do sufickiej liturgi Damaszku i stworzył urzekający program muzyczny, koncert muzyki sakralnej w rytm rytualnych tańców wirujących derwiszów, który zaprezentował dotąd na 94 najbardziej prestiżowych scenach świata.
W 1983 r. napisał artykuł o arabskiej muzyce, który ukazał się w periodyku o naukach politycznych, „Grand Maghreb ".
W 1986 r. Francuz przeszedł na islam i przyjął imię
Jalal Eddine w hołdzie założycielowi zakonu tańczących derwiszów zwanemu Jâlal Eddine Rûmi. W tym samym roku podjął współpracę z Mohamedem Azizą, wicekanclerzem wędrownego Uniwersytetu Euro-Arabskiego; organizował koncerty w ramach konferencji wygłaszanych pod egidą Uniwersytetu, był kierownikiem Festiwalu Muzycznego w Bolonii w 1987 r., podczas uroczystości 900-lecia pierwszego uniwersytetu w Europie. Otrzymał wówczas medal Alma MATER Studiorum.
Dyscyplina i jakość pracy zespołu Al-Kindi, ich oryginalne dzieła inspirowane tematyką Lewantu: “the Aleppian Music room ", “the Passion of Thousand and One Nights ", " the Sublime Art of Ghazal ", " Poets and Arab Musics of the Time of the Crusades "… przyniosły mu wiele wyróżnień świata muzycznego (Złoty Diapazon, Choc of the Monde de la musique),… uznanie mediów (reportaże, portrety, program dokumentalny wyprodukowany przez francuski kanał TV Canal Plus w 1997 r.), i wierność rosnącej nieustannie publiczności, która co roku pojawia się na jego koncertach w paryskim Theatre de la Ville czy londyńskim Queen Elizabeth Hall.
Skutek "snu Lewantu" Zanurzając się głębiej i głębiej w kulturę lewantyńską, Julien Weiss nabył w 1995 r. dom swoich marzeń, rezydencję mamelucką z XIV w., w samym sercu starożytnego syryjskiego miasta Aleppo, w sąsiedztwie tysiącletnich suków (targowisk) pachnących Orientem. W tym magicznym i stymulującym miejscu, w chwilach wytchnienia od prestiżowych międzynarodowych tras koncertowych i sesji nagraniowych, pracuje nad nowymi repertuarami, nad odkrywaniem nieznanych głosów i tradycji, obserwuje wiele mistycznych bractw, które go otaczają i oddaje się swojej pasji jaką jest sztuka islamskiej architektury i zdobnictwa. Do swojego muzycznego domu w Aleppo, zgodnie z odziedziczoną po przodkach tradycją tego słynnego mitycznego miasta, znanego jako najbardziej rozkochanego w muzyce miasta w świecie arabskim, regularnie zaprasza muzyków, sąsiadów czy gości z zagranicy. Wspólnie popijając herbatę lub kawę delektują się najczystszą tradycyjną arabską muzyką, zarówna sakralną, jak i świecką.
Dziś przygoda Juliena Jâlâl Eddine Weissa trwa; niemożliwy sen francuskiego muzyka: być uznanym za swojego przez największych arabskiego świata muzycznego, stał się rzeczywistością na Zachodzie, a także w Babilonie, w Baalbeku czy w Fezie, gdzie jego nazwisko symbolizuje ochronę i rozwój arabskiego dziedzictwa muzycznego oraz działalność na rzecz dialogu euro-arabskiego.
Tekst z Wikipedii