Bell Witch – doom metalowe doświadczenie zapętlane w nieskończoność
Bell Witch to doom metalowy zespół ze Seattle, którego cechą charakterystyczną jest brak gitary prowadzącej.
Bell Witch – powstanie zespołu
Bell Witch zostało założone w 2010 roku przez Dylana Desmonda i Adriana Guerrę. Od samego początku Bell Witch przyjęło bardzo minimalistyczną formę: grupa nie ma gitarzysty prowadzącego. Desmond zajął się grą na basie i wokalem, a Guerra – perkusją i wokalami.
W tym składzie grupa wydała najpierw 4-utworowe demo, a potem dwa długogrające albumy. „Longing” ukazało się w 2012, a „Four Phantoms” w 2015 roku.
Śmierć Adriana Guerry i dalsze losy Bell Witch
W maju 2016 roku fani Bell Witch musieli zmierzyć się z tragiczną informacją. Adrian Guerra zmarł w wyniku zawału serca. Informację potwierdzono m.in. na stronie wytwórni zespołu, Profound Lore: „Adrian był jednym z najmilszych i najbardziej entuzjastycznych facetów w doom metalu, taki wspaniały koleś. Spoczywaj w pokoju, bracie”.
Śmierć Adriana stała się punktem zwrotnym w historii Bell Witch. To niezwykle smutne wydarzenie wpłynęło też na język muzyczny grupy. Do zespołu dołączył Jesse Shreibman, który wspólnie z Dylanem Desmondem nieustannie tworzy nową muzykę.
W 2017 roku ukazał się album „Mirror Reaper”, który muzycy nagrali w hołdzie Adrianowi. Wydawnictwo zawiera nawet niewykorzystane wcześniej partie wokalne Guerry. Na tym albumie Bell Witch pozwoliło sobie na poszerzenie instrumentarium, np. o organy Hammonda.
W 2020 przyszedł czas na „Stygian Bough Volume 1” nagrane z Aerial Ruin, a w 2023 – „Future’s Shadow Part 1: The Clandestine Gate”. To ostatnie wydawnictwo jest zaplanowane jako pierwszy rozdział trylogii. Bell Witch wykonało materiał w całości podczas premierowego koncertu na Roadburn Festival. Krytyka doceniła warstwę muzyczną oraz przesłanie o cykliczności.
Znaczenie Bell Witch na scenie doom metalowej
Muzyka Bell Witch, mimo oszczędnego instrumentarium, odznacza się potężną dynamiką. Długie, drogowe dźwięki i niskie rejestry basu są przeciwstawiane ciszą, organowymi wstawkami czy wokalami Desmonda oraz Shreibmana. Koncerty Bell Witch to przeżycie angażujące od pierwszych do ostatnich sekund. Zespół oferuje niepowtarzalne doświadczenia muzyczne, które można zapętlać w nieskończoność.